To "zasługa" spekulacji, jakie pojawiły się w ostatnich dniach. W piątek rano nieoficjalnie podano, iż według nowego programu konwergencji przyjęcie euro przez Węgry może się jeszcze opóźnić, a niektórzy obserwatorzy podawali nawet w wątpliwość datę 2014 r. Mimo, że później poinformowano, iż te założenia mogą się jeszcze zmienić, to wątpliwości pozostały - zwłaszcza, że kilka tygodni temu nowy program reform premiera Guyrcsanego został skrytykowany przez ekonomistów. Druga kwestia to sygnały, jakie płyną z wykresu towarowego indeksu CRB - trwalsze pogorszenie koniunktury w tym sektorze rynku mogłoby negatywnie odbić się na emerging markets,. Trzecia kwestia to nasza polityka - dzisiaj rozpoczyna pracę sejmowa komisja bankowa, a jednym z jej pierwszych "celów" ma być osoba Leszka Balcerowicza. Poza tym dzisiejszy "Newsweek" podał, iż Samoobrona coraz poważniej myśli o wcześniejszych wyborach i domaga się realizacji swojego programu (także w ujęciu budżetu na 2007 r.). Warto jednak zwrócić uwagę na wcześniejszą publikację "Życia Warszawy", które podało o możliwym powstaniu wewnątrzpartyjnej opozycji w Platformie Obywatelskiej. Nie można, zatem zupełnie wykluczyć, iż w perspektywie kolejnych miesięcy "secesjoniści" z PO mogliby zastąpić posłów Samoobrony, zwłaszcza, że jak informuje "Newsweek" Jarosław Kaczyński nie chce przeprowadzenia wcześniejszych wyborów. To jednak na razie tylko "political fiction"...
Na dzisiaj nie zostały zapowiedziane żadne publikacje danych makroekonomicznych. Tymczasem te podane w piątek pokazały dalszy wzrost presji inflacyjnej. Wskaźnik cen produkcji sprzedanej przemysłu (PPI) wzrósł do poziomu 3,50 proc. r/r wobec oczekiwanych 3,00 proc. r/r, a dynamika produkcji przemysłowej wyniosła 14,60 proc. r/r. Zdaniem członków RPP, a także resortu finansów podwyżki stóp procentowych jeszcze w tym roku są mało prawdopodobne.
Naszym zdaniem ewentualne spadki EUR/PLN w okolice 3,90 zł, a USD/PLN do 3,03 zł, warto wykorzystywać do zakupów walut za złote. Opisywany w ostatnich dniach scenariusz osłabienia złotego zaczyna się realizować. Pierwszym celem dla EUR/PLN są okolice 3,93 zł, a dla USD/PLN 3,06 zł.
Rynek międzynarodowy:
Dzisiaj rano notowania EUR/USD zbliżyły się w okolice figury 1,29. Dolar był słabszy także wobec pozostałych par. Dobrze pokazuje to indeks dolarowy US Dollar Index, który spadł do poziomu 84,62 pkt. O godz. 9:47 za jedno euro płacono 1,2896. dolara. Jedną z przyczyn takiego zachowania się rynku była piątkowa publikacja danych o indeksie nastrojów konsumenckich Uniwersytetu Michigan, który w połowie sierpnia wyraźnie spadł do poziomu 78,7 pkt. To potwierdza, że gospodarka amerykańska spowalnia i jeszcze bardziej oddala perspektywy dalszego zaostrzenia polityki monetarnej przez FED w perspektywie do końca roku. Największym beneficjentem tego stanu rzeczy jest euro, gdzie oczekuje się dalszych podwyżek stóp procentowych przez Europejski Bank Centralny. Warto jednak pamiętać o tym, że drożejące euro na rynkach światowych spełnia również rolę czynnika antyinflacyjnego, a co tym samym po części powinno zmniejszać oczekiwania, co do skali dalszego zaostrzenia polityki monetarnej przez ECB. Z kolei na umocnienie walut azjatyckich wpływ miała piątkowa podwyżka stóp o 27 p.b. przez Ludowy Bank Chin.