Reklama

TMS: Komentarz poranny

Eurodolar pod presją spadkową Komentarz międzynarodowy: Przez połowę wczorajszej sesji amerykański dolar pozostawał w wyraźnej defensywie wobec kluczowych walut. To zaowocowało pokonaniem przez EUR/USD ostatnich ważnych maksimów na 1,2900-1,2910 i ustanowieniem nowego lokalnego szczytu na 1,2937.

Publikacja: 22.08.2006 10:11

Po słabym piątkowym odczycie indeksu nastrojów konsumenckich Uniwersytetu Michigan, po którym jeszcze bardziej spadły szanse na ewentualne podwyżki stóp procentowych przez amerykański bank centralny, inwestorzy odwrócili się od dolara na rzecz euro i jena. W pierwszym przypadku było to wynikiem oczekiwań na dalsze podwyżki stóp procentowych przez Europejski Bank Centralny (wzmocniła je pozytywna wypowiedź szefa niemieckiego Bundesbanku nt. perspektyw gospodarki), a w drugim piątkowa podwyżka stóp procentowych w Chinach umocniła waluty azjatyckie.

W godzinach wieczornych i nocnych dolar odrobił część strat, a kurs EUR/USD powrócił poniżej figury 1,29 spadając w okolice 1,2850. Zadziałały tutaj czynniki bliskowschodnie (odrzucenie międzynarodowych propozycji zaprzestania prac nad wzbogacaniem uranu przez Iran, a także wciąż "napięty" rozejm pomiędzy Izraelem a Libanem). W takiej sytuacji inwestorzy skierowali się w stronę amerykańskich obligacji, które są po pierwsze korzystnie oprocentowane, a po drugie perspektywa obniżek stóp procentowych w USA w przyszłym roku, powinna pozytywnie wpływać na ceny tych instrumentów.

Z technicznego punktu widzenia szybki powrót EUR/USD poniżej poziomu 1,29 może być pewnym ostrzeżeniem, chociaż w średnim terminie trend wzrostowy jest wciąż zachowany. Warto jednak zauważyć brak reakcji na opublikowane dzisiaj rano o godz. 8:45 dane o wzroście PKB z Francji za II kwartał, który wyniósł 1,1 proc. kw/kw - było to najwięcej od IV kwartału 2000 r. Z kolei o godz. 11:00 zostanie podany wskaźnik ZEW z Niemiec, który według prognoz może spaść do najniższego poziomu od grudnia 2002 r. Oczekiwania mówią o odczycie na poziomie 11,4-12,0 pkt. wobec 15,1 pkt. w lipcu. To może potwierdzić pojawiające się tezy, iż tamtejsza gospodarka najlepszy okres ma już za sobą. O tej samej godzinie opublikowane zostaną także dane o nowych zamówieniach w przemyśle w czerwcu, które również mogą okazać się gorsze niż wcześniej. To wszystko każe postawić pytanie, czy w obliczu zbliżającego się końca cyklu podwyżek w USA i pogarszających się ostatnio danych ze strefy euro, oczekiwania rynku, co do wzrostu głównej stopy w Eurostrefie do poziomu 3,50 proc. do końca roku nie są, aby zbyt wygórowane. Jeżeli tak się stanie, to niewątpliwie odbije się to na kursie EUR/USD.

Warto jednak zwrócić uwagę na zaplanowane na dzisiejszy wieczór wystąpienia członków FED (Jacka Guynna i Michaela Moskowa), a także jutrzejsze dane dotyczące sprzedaży domów na rynku wtórnym. To może sprawić, iż ewentualna aprecjacja dolara może być ograniczona.

Naszym zdaniem dzisiaj można spodziewać się wahań w przedziale 1,2850-1,2900. W przypadku fatalnych danych ze strefy euro nie można będzie jednak wykluczyć krótkoterminowego pogorszenia się sytuacji na EUR/USD. O godz. 9:56 za jedno euro płacono 1,2867 dolara.

Reklama
Reklama

Rynek krajowy:

Ostatnie wydarzenia w naszej polityce, a także utrzymująca się nerwowość związana ze spekulacjami wokół węgierskiego programu konwergencji nie wpływają pozytywnie na notowania naszej waluty. W efekcie mimo, iż w poniedziałek po południu złoty odrobił część poniesionych we wcześniejszych godzinach strat, to we wtorek rano nadal pozostawał słaby. O godz. 9:55 za jedno euro płacono 3,9080 zł, a za dolara 3,0350 zł.

Mocny start sejmowej komisji śledczej ds. banków, gdzie pojawiły się oskarżenia przeciwko Leszkowi Balcerowiczowi, a posłowie chcą zbadać poprawność większości prywatyzacji w tym sektorze, słusznie może powodować niepokój zagranicznych inwestorów. Dzisiaj rano wiceprezes NBP, Jerzy Pruski przyznał, że obniżenie wiarygodności banku centralnego, może przełożyć się na zwiększenie presji odnośnie wyższych stóp procentowych. O takiej możliwości mówiła dzisiaj także członek Rady Polityki Pieniężnej, Halina Wasilewska-Trenkner, chociaż tutaj głównym czynnikiem była rosnąca presja, co do zacieśnienia polityki pieniężnej w całym regionie i perspektywy inflacyjne. Pojawiły się także kolejne wypowiedzi Andrzeja Leppera, który domaga się zwiększenia wydatków socjalnych w przyszłorocznym budżecie, bądź rozpisania przedterminowych wyborów. Pytanie jednak, na ile jest to jego gra, zwłaszcza, jeżeli weźmiemy pod uwagę plany budowy wspólnych list wyborczych z PiS i LPR w wyborach samorządowych.

Naszym zdaniem rozpoczęta kilka dni temu tendencja na osłabienie złotego powinna być kontynuowana. Pierwszym celem dla USD/PLN są okolice 3,05-3,06 zł, a dla EUR/PLN 3,9250-3,94 zł.

Sporządził:

Marek Rogalski

Reklama
Reklama

Główny analityk walutowy

DM TMS Brokers S.A.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama