Reklama

Komentarz poranny IDMSA

Szeroka konsolidacja trwa - inwestorzy czekają na dane z rynku nieruchomości. Na rynkach sezon wakacyjny trwa nadal. Mimo wczorajszej dynamicznej przecenie i przełamaniu niby istotnych poziomów technicznych dolar odzyskał dziś w nocy nieco na wartości. Rynek oczekuje na słabsze dane ZEW z Europy i dane na temat zamówień w przemyśle, więc korekta jest uzasadniona.

Publikacja: 22.08.2006 10:31

Wzrost ceny złota i ropy jest wywołany głównie przez problemy na linii ONZ i USA - Iran. Kwestia ta w obliczu braku innych istotnych czynników ciąży na dolarze. Rynek na razie nie ma punktu zaczepienia, który by determinował w krótkim terminie zachowanie kursów. Może okazać się nim sytuacja na rynku nieruchomości w USA po publikacji danych o sprzedaży domów w środę. Większość inwestorów i ekonomistów oczekuje, zgodnie z sugestiami Bena Bernanke, że dane te pokażą ochłodzenie koniunktury. Uważamy, że rynek wycenił już dość negatywne scenariusze i lepsze od oczekiwań dane mogą wywołać zamykanie krótkich pozycji w dolarze. Słabe dane potwierdzą tylko to co już wiemy, więc na logikę nie powinny wywołać nerwowej reakcji.

USD/PLN

Korekta na EURUSD faktycznie wystąpiła jednak w trakcie sesji azjatyckiej. Dzięki temu USDPLN otworzył się dzisiaj znacznie wyżej. Złotemu ten fakt nie powinien sprzyjać, aczkolwiek w ciągu dnia możemy po raz kolejny zobaczyć ruch w okolice 1.2890, co powinno sprowadzić kurs USDPLN poniżej 3.03. Rynek przewiduje słabe dane ZEW, co tłumaczy spadek w EURUSD, jednak po tych danych rynek skupi się na danych z rynku nieruchomości w USA w środę co powinno przynajmniej na jakiś czas ograniczać dalsze spadki. W związku z powyższym oczekujemy stabilizacji na rynku złotego, która najprawdopodobniej zakończy się dalszym ruchem do góry by raz jeszcze testować 3.9250 lub nawet 3.95. Jedynie przełamanie poziomu 3.89 oznaczać będzie, że nie rozpoczyna się nowy trend spadkowy złotego.

EUR/PLN

Atak na 3.9250 nastąpił bez porannej korekty, jednak rejon 3.90 okazał się solidnym wsparciem. Na razie nie widać szans na poprawę sentymentu w naszym regionie zarówno za sprawą sytuacji i ostatnich informacji z naszego regionu, jak i z naszego kraju. Informacje związane z komisją ds. bankowości, pomysły Romana Giertycha itp. informacje nie mają bezpośredniego wpływu na notowania, lecz powodują także utrzymywanie się kiepskich nastrojów, szczególnie, że rynek nie zareagował w zeszłym tygodniu na dobre dane makroekonomiczne oraz złoty nie umacnia się mimo słabej kondycji dolara, wzrostu cen ropy i złota.

Reklama
Reklama

EUR/USD

Oczekiwania na słabe dane z amerykańskiego rynku nieruchomości osłabiają dolara. W środę poznamy mniej istotną publikacje na temat sprzedaży domów na rynku wtórnym w lipcu (prognoza: 6,59 mln.), natomiast kluczowe dane o sprzedaży nowych domów ukażą się w czwartek (prognoza: 1,11 mln.). Jeśli potwierdzi się teza o załamaniu na tym rynku, Fed nie będzie miał żadnych podstaw do zaostrzania polityki monetarnej na następnym posiedzeniu. Wspólnej walucie podczas wczorajszej sesji pomagały znacznie lepsze od oczekiwań rynkowych dane o bilansie handlowym w czerwcu (nadwyżka 2 mld. euro wobec deficytu 3,2 mld. euro miesiąc wcześniej), a także zdecydowane stanowisko Iranu na temat wzbogacania uranu. Notowania eurodolara do południa testowały psychologiczną barierę 1,29 i dopiero podaż dolarów ze strony amerykańskich banków pomogła przebić ten poziom i przetestować opór na 1,2940. Najwyższy poziom eurodolara od prawie 3 miesięcy zachęcił część inwestorów na realizacji zysków i notowania spadły w nocy w okolice 1,2860. Naszym zdaniem w okolicach 1,2840 można ponownie kupować euro z targetem ma 1,2930.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama