Tak słabe dane wywołały nawet wzrost cen derywatów kredytowych, co oznacza, że inwestorzy obawiają się poważnego spowolnienia wzrostu i pogorszenia kondycji finansowej firm. Pod koniec dnia dolar ponowni się umocnił za sprawą bardzo jastrzębich wypowiedz szefa FED z Chicago Michaela Moskowa, który stwierdził m.in., że ostatnia pauza nie oznacza zakończenia cyklu stóp procentowych oraz co najbardziej istotne, że niebezpieczeństwo wymknięcia się inflacji spod kontroli jest większe niż poważnego osłabienia gospodarczego. Moskow powiedział także, że osłabienie na ryku nieruchomości będzie przebiegać powoli i nie oczekuje on istotnego spadku cen nieruchomości. Jest to bardzo ciekawe w kontekście dzisiejszych danych na temat sprzedaży istniejących domów. Dzięki tym wypowiedziom rynek może zaskoczyć lepsze niż się oczekuje dane. Rynek obligacji nieznacznie zareagował na te wypowiedzi co może tłumaczyć krótkotrwałe umocnienie dolara. Złoto i ropa mimo ciągle napiętych stosunków z Iranem są stabilne.
USD/PLN
Spadek EURUSD wywołany słabymi danymi ZEW i i wypowiedziami M. Moskowa spowodowały wzrost USDPLN do ponad 3.05, jednak kolejny raz ten rejon okazał się być maksimum możliwości dla tej pary. Oczekujemy, że na skutek lekkiego umacniani się złotego i osłabienia dolara do euro, USDPLN może dzisiaj spaść poniżej 3.02. Dzisiaj w Polsce opublikowana będzie inflacja (oczekuje się 1.0%) oraz przeprowadzony będzie przetarg zamiany obligacji. Popyt na tej aukcji może dać wskazówki na temat zaufania inwestorów, szczególnie, że sytuacja na Węgrzech może skłonić inwestorów do większej ostrożności. Słaby popyt może zostać odebrany jako sygnał, że te obawy są realne, co z pewnością osłabi złotego.
EUR/PLN
Spadek EURUSD i spadek rentowności bundów wywołany przez słabe wskazanie indeksu ZEW spowodowało umocnienie złotego. Spadek EURHUF był bardzo pozytywnym sygnałem dla naszego regionu. Przebicie 3.89 jest technicznym sygnałem do dalszej sprzedaży, jednak uważamy, że jest spore niebezpieczeństwo kolejnej fali osłabienia złotego, gdyż nie pojawiły się żadne informacje, które zmieniałyby fundamenty. Wręcz przeciwnie, jastrzębie wypowiedzi M. Moskowa na temat możliwości dalszych podwyżek stóp procentowych są w naszej opinii pierwszym ostrzeżeniem o możliwości wystąpienia kolejnej fali umocnienia dolara i osłabienia rynków wschodzących jeśli okaże się, że inflacja w USA wcale nie spada i nie ma także oczekiwanego osłabienia gospodarczego.