Od rana nastroje nie były więc najlepsze i indeksy na GPW traciły na wartości. Słabo poczynały sobie także turecki ISE oraz BUX. Warto tu dodać, że jedynie indeks węgierski po porannych spadkach zdołał nadrobić straty z nawiązką wychodząc po południu na ponad 1 procentowy plus. Spadek indeksu WIG20 był dość istotny (1,78 proc.), obroty wzrosły do nieco ponad 500 mln złotych, ale trudno wyciągać na tej podstawie daleko idące wnioski. Wydaje się, że obrót jest na tyle mały, że nie grozi nam na razie wybicie z przeciągającej się w czasie konsolidacji. Zagrożeniem dla wybicia dołem mogło by być trwalsze pogorszenie nastrojów na zagranicznych rynkach (pierwsze niepokojące sygnały dają rynki rozwijające w Ameryce Południowej), na giełdach w USA wciąż dane makro, choć korzystne dla stóp procentowych, pokazują, że gospodarka USA zwalnia (wczorajsze dane o liczbie nowych budów i zamówieniach na dobra trwałe okazały sie sporo gorsze od oczekiwań). Wśród spółek z WIG20, najbardziej zniżkujących znalazły się Kęty oraz KGHM, który nie podał żadnej istotnej informacji, nie zaszły również żadne drastyczne zmiany, jeśli chodzi o kształtowanie się cen miedzi na giełdach metali (widać więc, że inwestorzy realizowali na akcjach KGHM zyski, a popyt na akcje spółki nie był już tak mocny jak wcześniej). Ok. 3- procentowe spadki dotknęły Lotos oraz PKN - efekt taniejącej znowu ropy oraz dość optymistycznych analiz wskazujących na możliwość spadku cen ropy naftowej do około 65 dolarów za baryłkę na skutek spadku popytu ze strony amerykańskiej gospodarki. Największe wzrosty odnotowały Boryszew (+3,85 proc.), zaś BRE zyskał (+1,29 proc.) - bank odrobił część wczorajszej prawie 5 proc. przeceny.
Nieudane podejścia na 3000 punktów zakończyły się w końcu poważniejszą korektą. Obecnie indeks znajduje się bliżej dolnego ograniczenia dość wąskiej konsolidacji - przebicie dołka z 14 sierpnia (2908 punktów), a właściwie zejście poniżej poziomu 2900 pkt. otworzyłoby drogę do przeceny o szerokość konsolidacji, czyli o około 100 punktów. Do potwierdzenia takiego negatywnego scenariusza potrzebny byłby jednak znacznie większy obrót niż 400-500 mln złotych. Sytuacja techniczna rynku pogorszyła się - MACD pogłębił spadek poniżej swego poziomu równowagi, wstępne sygnały kupna na Price ROC i Momentum zostały zanegowane. Obecnie 55-cio sesyjna średnia 2964 pkt. stanowi pierwszy opór dla indeksu.