Zmiana kierunku była za to zdecydowana i bez większych problemów kurs zszedł na minus i pokonał wsparcie na 2939 pkt. Próba powrotu okazała się nieudana i kontrakty kontynuowały wyraźny spadek. Jego celem stała się kolejna bariera na 2925 pkt. Dopiero w okolicach 2900 pkt. doszło do wyhamowania i większego odbicia, ale po godzinie rynek wszedł w konsolidację poniżej drugiego ze wspomnianych wsparć. Po nieskutecznych próbach powrotu kontrakty znów zaczęły słabnąć, a godzinę przed końcem przecena wyraźnie przybrała na sile. Poprzednie minima zostały pogłębione i choć końcówka przyniosła lekkie odreagowanie to nie zmieniło ono niekorzystnego obrazu sesji.

Sytuacja techniczna po piątkowej sesji wyraźniej się pogorszyła. Negatywnymi sygnałami są zwłaszcza wybicie dołem z dwutygodniowej konsolidacji oraz pokonanie jednego z ważniejszych wsparć, jakim był poziom 38,2% zniesienia fali wzrostowej z okresu połowa czerwca-koniec lipca. Takie zachowanie nie pozostało bez wpływu na układ wskaźników. Z szybkich oscylatorów CCI i %R są w obszarach wyprzedania, a Stochastic zdecydowanym ruchem zmierza w tym kierunku. Również ROC wyraźnie opada w dół, a MACD kolejnym spadkiem w strefie ujemnej potwierdził czwartkowe przełamanie linii równowagi. Taki układ dodatkowo zwiększa więc ryzyko dalszego osłabienia. Podobna wymowę ma również świeca powstała na wykresie tygodniowym. Jej długi górny cień i czarny korpus sugerują bowiem, że w ramach stabilizacji aktywniejszą stroną była jednak podaż. Kolejna mocniejsza zapora dla spadków znajduje się dopiero w przedziale 2836 - 2850 pkt. W tym obszarze znajduje się również minimalny zasięg ruchu wynikający z wielkości opuszczonej dołem konsolidacji. Tym samym należy liczyć się z możliwością testu tych okolic w najbliższym czasie. Mocnym oporem dla prób odreagowania będą natomiast poziom 2925 pkt. oraz strefa 2983-2995 pkt.