Reklama

Komentarz poranny IDMSA

Dolar pozostaje na rozdrożu Dane makro i inne wydarzenia fundamentalne w tym tygodni stanowią najważniejszy czynnik ryzyka dla dolara. Oczekuje się, że po tym tygodni powinno być z grubsza wiadomo jaką decyzję podejmie FED. Przy dość dużym wyprzedaniu EURUSD w ostatnim czasie i korekcie na GBPUSD, która zdecydowania zmniejszyła ilość długich pozycji w GBP przyszedł czas na ich odbudowanie lub pozamykanie długich pozycji w USD.

Publikacja: 29.08.2006 10:08

Spadek cen złota wydaje się być związany ze spadkiem cen ropy. Rynki najwyraźniej uznali czynniki geopolityczne za mniej istotne w porównaniu do czynników makroekonomicznych. Dość dobra sytuacja na giełdach wskazuje na to, że inwestorzy wycenili już osłabienie gospodarcze i teraz pocieszają się niską inflacją. Słabszy dolar i spadek cen ropy zdecydowanie są tutaj czynnikiem pozytywnym. Głównym wydarzeniem dnia będą dzisiaj dane o sentymencie konsumentów, który prawdopodobnie będzie dość słaby (wyniki osłabienia na rynku nieruchomości) i notatki FOMC. Jeżeli się okaże, że J. Lacker nie był jedynym członkiem FOMC, który się zastanawiał nad podwyżką to może wywołać umocnienie dolara.

USD/PLN

Słabszy dolar może w końcu pomóc złotemu. Rynek oczekuje na jutrzejsze dane na temat PKB za drugi kwartał. Biorąc pod uwagę dobre dane dotyczące sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej nastroje i oczekiwania powinny być optymistyczne (5.2%). Informacja z MF, że wzrost może wynieść nawet 5.5% mogła pomóc dzisiaj rano złotemu. Rynek czeka również na decyzję RPP, posiedzenie zaczyna się dzisiaj. Decyzja ogłoszona będzie jutro. Oczekuje się, że RPP utrzyma stopy na obecnym poziomie, choć rynek może obawiać się, że członkowie rady mogą zasygnalizować moment pierwszej podwyżki. Jeżeli tak by się stało to rynek długu i złoty mogą jutro stracić na wartości. Z tego względu dzisiaj kupować złotego będą inwestorzy o największej skłonności do ryzyka ewentualny spadek EURPLN może być ograniczony. Jeżeli jutrzejszy komunikat będzie gołębi dług i złoty powinny rosnąć.

EUR/PLN

Sądzimy, że umocnienie złotego dziś rano przy słabszym dolarze stanowi pozytywny sygnał. Zdecydowanie przy 3.94 krajowi inwestorzy i przedsiębiorstwa są skłonni sprzedawać złotego. Wczorajszy brak obecności inwestorów zagranicznych z Londynu, mógł być odpowiedzialny za osłabienie do 3.95. Rynki przygotowują się na wysyp danych makro z USA pod koniec tygodnia co oznacza, że EURPLN prawdopodobnie pozostanie poniżej 3.96 do piątku. W ciągu dnia oczekujemy jeszcze prób testowania rejonu 3.9450, lecz nie powinien on zostać na razie pokonany i bardziej prawdopodobny jest ruch w okolice 3.92. Zdecydowanym sygnałem do kupowania złotego na zniżkach będzie zejście i zamknięcie poniżej 3.933. Oznaczać to będzie, że zagraniczne instytucje mniej pesymistycznie oceniają złotego niż się wydaje. Spadek EURHUF także będzie wspierał złotego.

Reklama
Reklama

EUR/USD

Poniedziałek przyniósł pierwszy dzień wyraźnego osłabienia dolara od prawie tygodnia. Podczas otwarcia sesji azjatyckiej za jedno euro płacono 1,2750 dolara, jednak od tamtego czasu notowania eurodolara systematycznie wzrastały. Nawet bardzo gołębie dane o podaży pieniądza M3 w strefie euro (wzrost w lipcu o 7,8 proc. r/r wobec 8,5 proc. miesiąc wcześniej) nie mogły przeszkodzić wspólnej walucie w odrabianiu strat z zeszłego tygodnia. Popołudniu około godziny 16-tej znów pojawił się znaczny popyt na dolary, jednak tym razem udało się mu sprowadzić notowania tylko w okolice 1,2780, gdzie zalecaliśmy wczoraj otwieranie długich pozycji. Dzisiaj od rana euro zyskuje na wartości za sprawą oczekiwań na słabszy odczyt wskaźnika optymizmu konsumentów publikowanego przez Conference Board w sierpniu (prognoza 103,5 pkt.). Ostatnio podobny wskaźnik publikowany przez Uniwersytet Michigan spadł znacznie poniżej konsensusu analityków, więc i tym razem możliwa jest niespodzianka. Dzisiaj poznamy także protokół z ostatniego posiedzenia FOMC, który może pokazać niepewność przy podejmowaniu ostatniej decyzji o pozostawieniu na docelowej stopy funduszy federalnych na poziomie 5,25 proc. W środę oczy rynku będą zwrócone na wskaźniki inflacji w USA (deflator PKB, inflacja PCE), natomiast w czwartek inwestorzy wnikliwie będą się przysłuchiwać konferencji prasowej prezesa ECB starając się wywnioskować, czy do końca roku czekają nas jeszcze dwie czy jedna podwyżka kosztu pieniądza w strefie euro. Podczas dzisiejszej sesji możliwa jest dalsze osłabienie dolara, szczególnie po przebiciu ważnego oporu na 1,2840/50.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama