Reklama

TMS: Komentarz poranny

FED raczej już zakończył cykl podwyżek stóp w USA Rynek krajowy: W środę rano złoty otworzył się mocniejszy w relacji do wtorkowego popołudniowego zamknięcia, jednak w relacji do dolara. O godz. 9:38 kurs EUR/PLN pozostawał w okolicach 3,95 zł, a USD/PLN wynosił 3,0790.

Publikacja: 30.08.2006 10:02

Takie zachowanie się rynku to wynik osłabienia się dolara na rynkach światowych po wieczornej publikacji zapisków z ostatniego posiedzenia FED. Zasygnalizowano, bowiem, że bank centralny raczej nie będzie się spieszył z ewentualnymi, kolejnymi podwyżkami, co w kontekście ostatnich danych świadczących o spowalnianiu amerykańskiej gospodarki, może sugerować, że nie będzie ich wcale. W takiej sytuacji inwestycje na rynkach wschodzących są w pewnym sensie atrakcyjne, chociaż w średnim terminie coraz większy wpływ będzie mieć także sytuacja polityczno-fiskalna poszczególnych krajów i kondycja na światowym rynku surowców, która niestety stopniowo się pogarsza (dobrze obrazuje to wykres indeksu CRB).

Z czynników krajowych cały czas kluczowa pozostaje nasza polityka. Po wcześniejszych wypowiedziach Andrzeja Leppera, teraz "pałeczka" przeszła na stronę Prawa i Sprawiedliwości. W cytowanym dzisiaj przez agencje wywiadzie dla tygodnika "Polityka" premier Jarosław Kaczyński przyznał, iż nie dopuści do zwiększenia wydatków w przyszłorocznym budżecie i tym samym złamania kotwicy deficytu na poziomie 30 mld zł. Dodał, iż nie wyklucza, że w przypadku wyraźnego sprzeciwu ze strony współkoalicjantów, będą rozpisane wcześniejsze wybory parlamentarne. Czy zatem czeka nas gorąca polska jesień? Niewątpliwie wszystko zależeć będzie od zachowania się Andrzeja Leppera. Z kolei dzisiejsza "Rzeczpospolita" donosi, iż w przyszłorocznym budżecie po stronie przychodowej może zabraknąć 5 mld zł, a nie 4 mld zł jak to zakładano jeszcze w lipcu b.r.

Dzisiaj kluczowymi informacjami będą zaplanowana na godz. 10:00 publikacja danych o wzroście PKB w II kwartale b.r. Wczoraj ankietowani dla agencji Reuters zrewidowali swoje prognozy z 5,2 proc. r/r do 5,4 proc. r/r, wobec 5,2 proc. r/r odnotowanych w poprzednim okresie. Przypomnijmy, iż według resortu finansów wzrost może wynieść aż 5,5 proc. r/r. Pytanie jednak na ile te dobre dane są już uwzględnione w obecnych wycenach na rynku. Drugie dzisiejsze wydarzenie to posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Wprawdzie nikt nie oczekuje, że stopy procentowe ulegną zmianie, ale dosyć interesująca może być popołudniowa konferencja prasowa. Członkowie RPP będą musieli ustosunkować się do ostatnich danych pokazujących przyspieszenie wzrostu poszczególnych miar inflacji w lipcu b.r.

Naszym zdaniem zapoczątkowany wcześniej trend na osłabienie złotego nadal obowiązuje. Z racji w/w czynników dzisiejsza sesja nie powinna jednak przynieść znaczących zmian w którymś z kierunków. Tym samym prognozowane pasmo wahań dla EUR/PLN to 3,9250-3,9550, a USD/PLN 3,0550-3,0900. Górne poziomy można wykorzystywać do krótkoterminowego kupna, a dolne do zakupów na nieco dłużej.

Rynek międzynarodowy:

Reklama
Reklama

Przez większą część wtorkowej sesji dolar zyskiwał na wartości, a sytuacja odwróciła się dopiero wieczorem po publikacji zapisków z ostatniego, sierpniowego posiedzenia FED. W efekcie notowania EUR/USD dosyć szybko powróciły w okolice 1,2830. Wczorajsza publikacja pokazała, że członkowie banku centralnego nie będą się raczej spieszyć z kolejnymi podwyżkami i skupią się na obserwacji danych makroekonomicznych. Znalazło się także sformułowanie sugerujące, iż obawiają się oni sytuacji, w której stopy procentowe zostały za bardzo podniesione. W kontekście ostatnich danych makroekonomicznych, chociażby spadku indeksu zaufania konsumentów Conference Board w sierpniu do poziomu 99,6 pkt. ze 107,0 pkt. w lipcu po korekcie, można oczekiwać, iż de facto zakończyliśmy już cykl zaostrzania polityki monetarnej w USA. Tyle, że nastawianie się już teraz na potencjalne obniżki stóp w 2007 r. może być jeszcze nieco przedwczesne, biorąc pod uwagę ostatnie odczyty inflacji, która utrzymywała się na wysokich poziomach.Dzisiaj uwaga rynku skupi się na publikacji danych o wzroście PKB Stanów Zjednoczonych w II kwartale b.r. o godz. 14:30. Będzie to już drugi odczyt, a inwestorzy spodziewają się rewizji w górę względem słabego 2,5 proc. wzrostu podanego za pierwszym razem. Teraz szacunki mówią o poziomie 3,0 proc. Naszym zdaniem może się to okazać jednak nieco optymistyczne. Pozostałe dane, czyli deflator PKB i indeks PCE Core w II kwartale spodziewane są na niezmienionych poziomach względem pierwszego odczytu, tj. odpowiednio 3,3 proc. i 2,9 proc. Nieco wcześniej, bo o godz. 14:15 niezależna firma ADP opublikuje swoje prognozy dotyczące liczby nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych w sierpniu. Oczekuje się tutaj odczytu na poziomie 112 tys. Oficjalne dane opublikowane zostaną dopiero w piątek, a szacunki mówią tutaj o figurze na poziomie 125 tys.

Sytuacja techniczna na EUR/USD pokazuje, iż okolice 1,2850-60 stanowią dosyć silny opór. Może on jednak zostać przebity, jeżeli spodziewane dane o wzroście gospodarczym USA okażą się gorsze od zakładanych. Wsparcia można ulokować w rejonie 1,2810 i tam można rozważać krótkoterminowe zakupy euro za dolary. O godz. 9:38 kurs EUR/USD wynosił 1,2830.

Sporządził:

Marek Rogalski

Główny analityk walutowy

DM TMS Brokers S.A.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama