Ta sytuacja wyraźnie szkodzi złotemu, który był wczoraj o krok od wygenerowania sygnałów poprawy sytuacji. Jeśli chodzi o dzisiejsze publikacje makroekonomiczne, to ciężko się tu doszukiwać jednoznacznych sygnałów. Bank Anglii rynku tym razem nie zaskoczył i stopy pozostały na poziomie 4,75%. Podobnie bez większego echa przeszła popołudniowa publikacja cotygodniowych danych na temat ilości nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych. Szacowano, że będzie ich 315k, a faktycznie było to 310k.
USD/PLN
Umocnienie dolara względem złotego wpisuje się dosyć dobrze w techniczną sytuację na tej parze. Można tu bowiem mówić o około miesięcznej formacji wzrostowego kanału. Obecny wzrost kursu może więc sugerować próbę skierowania się rynku w stronę jego górnego ograniczenia, które zlokalizowane jest przy cenie 3,1350. Warto również zauważyć, że wzrost kursu, jaki został zainicjowany już wczoraj, zbiegł się również z przekroczeniem ponad 2-miesięcznej linii trendu spadkowego, co niejako wzmacnia jego popytowe znaczenie. Sygnały kupna złotego zostały więc oddalone, a przypomnę, że za takowe można by uważać przełamanie dolnego ograniczenia kanału, w którym kurs obecnie oscyluje, a jest ono zlokalizowane przy cenie 3,0850.
EUR/PLN
Mniej więcej podobna sytuacja ma miejsce na eurozłotym. Tutaj analogiczna linia trendu wzrostowego została już nawet lekko naruszona, ale udało się wczoraj bykom powrócić ponad jej poziom. Obecnie kurs znalazł się w rejonie górnego ograniczenia klina zwyżkującego, o jakim można w przypadku tej pary mówić. Warto jednak zwrócić uwagę, że jego aktualna wymowa jest raczej negatywna i docelowo większe prawdopodobieństwo należałoby przypisywać wybiciu kursu dołem. Za sprawą dzisiejszej zwyżki kurs doszedł już do pierwszego, dosyć istotnego oporu, czyli 3,99 - 4,00. Jeśli doszłoby do odbicia się z tych okolic i jednocześnie zejścia pod 3,97, wówczas należałoby się liczyć z nieco bardziej poważnym umocnieniem złotego.