Po kilkunastu minutach doszło do odbicia jednak poniżej porannych szczytów kontrakty zaczęły znów słabnąć, a wyprzedaży sprzyjały pogarszające się nastroje w Europie. W okolicach 3018 pkt. nastąpiło wyhamowanie, ale skończyło się na niewielkiej konsolidacji. Po kilkudziesięciu minutach byki spróbowały wprawdzie nieco bardziej podciągnąć kurs, jednak zwyżka nie była trwała i jedynie stabilizacja przeniosła się na nieznacznie wyższe poziomy. Rynek poruszał się w wąskim przedziale, a aktywność była bardzo niska. W przedostatniej godzinie miała miejsce próba powrotu do spadków, ale choć wcześniejsze minima zostały naruszone, to tym razem popyt zareagował zdecydowanie i kontrakty mocno ruszyły do góry. Dopiero poziom 3048 pkt. stał się zaporą dla wzrostów, ale na tyle skuteczną, że osłabienie do jakiego doszło w tym rejonie zniosło większość wcześniejszego ruchu.
Sytuacja techniczna pogorszyła się. Dzięki wzrostowi pod koniec sesji udało się uniknąć luki bessy, ale nie jest to duże pocieszenie w obliczu przebicia jednego z ważniejszych wsparć, jakie na 3070 pkt. tworzyła połowa białego korpusu z poniedziałku. Popyt nie dopuścił do bezpośredniego ataku na inną barierę, jaką jest okno hossy w przedziale 3000-3010 pkt., jednak przy obecnych poziomach kursu jego testy są prawdopodobne, a przemawia za tym coraz więcej przesłanek technicznych. Jedną z nich jest zachowanie wskaźników, które uległo wyraźniejszemu pogorszeniu. Z szybkich oscylatorów do %R, który już w środę dał sygnał sprzedaży dołączyły wczoraj CCI i Stochastic wychodząc ze stref wykupienia. Coraz gorzej prezentuje się również ROC zmierzający zdecydowanie do linii równowagi, którą już dziś będzie testował. MACD uformował na razie niewielki szczyt, a TRIX sukcesem zakończył atak na poziom neutralny, przy czym nie można zapominać, że jest to jeden z "wolniejszych" indykatorów. Zamknięcie luki hossy otworzy drogę dla zniżki w do linii wzrostów biegnącej przez dna z 13 czerwca i 28 sierpnia znajdującej się aktualnie na 2948 pkt. i zwiększy jednocześnie ryzyko, że zwyżka z przełomu sierpnia i września była jedynie ruchem powrotnym do innej linii trendu opartej o minima z 13 czerwca i 11 sierpnia.