Jastrzębi ton wypowiedzi umocnił dolara i osłabił amerykańskie obligacje, gdyż Yellen uchodziła raczej za osobę niezbyt skłonną do kontynuacji zaostrzania polityki monetarnej. Warto dodać, że coraz lepsze dane makro z amerykańskiej gospodarki mogą nie pozwolić na oczekiwane spowolnienie inflacji do poziomów niewymagających działań monetarnych w czwartym kwartale. Wyraźne pogorszenie nastroju wśród amerykańskich inwestorów spowodowało wzrost awersji do ryzyka i ucieczkę z emerging markets (indeks Wig 20 traci na otwarciu prawie 1,5 proc.).
USD/PLN
Wczorajsza sesja przebiegała bardzo nerwowo. Poranne próby przebicia wsparcia na poziomie 3,10 zakończyła się porażką posiadaczy długich pozycji w złotówce. Spadek eurodolara poniżej psychologicznej bariery 1,28 i osłabienie złotego wynikające z oświadczenia byłych członków RPP przełożyły się powrót do wyraźnego trendu wzrostowego. Pierwszy opór w okolicach 3,1250 został szybko przełamany i dopiero silan bariera na 3,14 powstrzymała wzrosty. Kontynuacja trendu wzrostowego wymaga przebicia przez eurodolara ważnego wsparcia na 1,2680.
EUR/PLN
Mimo dwukrotnej próby przebicia wsparcia na poziomie 3,95 notowania EURPLN powróciły wczoraj powyżej ważnego oporu wynikającego szybkiej linii trendu wzrostowego (3,9650) i zbliżają się do 3,99. Pogorszenie sentymentu do regionu wynika ze znacznie przewyższającego oczekiwania analityków wzrostu kosztów pracy w USA (4,9 proc. wobec prognoz na poziomie 4 proc.), który szybko się przełożył na wzrost rentowności obligacji amerykańskich. Dodatkowo niepokój wśród inwestorów wzbudziło oświadczenie byłych członków RPP, w którym przestrzegli przed atakami na system bankowy w Polsce oraz kwestionowaniem niezależności Narodowego Banku Polskiego. Według czarnego scenariusza takie praktyki mogą doprowadzić nawet do destabilizacja wartości złotówki. Bez większego echa przeszła informacja o możliwym powrocie Zyty Gilowskiej do rządu. Podczas dzisiejszej sesji możliwa jest próba ataku na kluczowy opór na poziomie 3,99, który jeśli zostanie przebity może sprowokować dalszą deprecjację złotego.