Dane jednak nie wpłynęły zbyt istotnie na zachowanie amerykańskiej waluty. To może pokazywać, że rynki przede wszystkim reagują na informacje bezpośrednio związane z ich wpływem na politykę monetarną FED, a takowe pojawią się dopiero w piątek (inflacja CPI). Na wartość krajowej waluty nie wpłynęły również dzisiejsze publikacje danych na temat bilansu obrotów bieżących w Polsce za lipiec. Spodziewano się tu deficytu na poziomie 200mln EUR, podczas gdy faktycznie wyniósł on 794mln EUR.
USD/PLN
Sytuacja na dolarze względem złotego pozostaje bez zmian. Kurs nadal oscyluje w rejonie górnego ograniczenia około miesięcznego kanału wzrostowego. Najbliższym wsparciem jest poziom 3,1250, ale najbardziej istotnym będzie dolne ograniczenie wspomnianego kanału, które zlokalizowane jest teraz przy cenie 3,10. Można zakładać, że jego przełamanie doprowadzi do zapoczątkowania nieco głębszej korekty ostatniej fali deprecjacji krajowej waluty.
EUR/PLN
Choć również niewiele dzieje się na eurozłotym, to tutaj jednak sytuacja techniczna robi się coraz bardziej interesująca. Kurs oscyluje obecnie przy poziomie wsparcia 3,9750, gdzie znajduje się zarówno dolne ograniczenie kilkudniowego zakresu horyzontalnego (3,9750 - 3,99), jak również około miesięczna linia trendu wzrostowego (ograniczenie klina zwyżkującego), która jest już nieznacznie przez kurs naruszana. Można więc zakładać, że niebawem pojawią się na tej parze rozstrzygnięcia, tzn. jeśli zostałoby przekroczone 3,9750 winniśmy być świadkami silniejszego wzrostu wartości złotego. Jeśli jednak wsparcie udałoby się utrzymać, a dodatkowo zostałby przełamany poziom 3,99, zostałaby wówczas otwarta droga do okolic 4,01.