Otwarcie wypadło na minusie i choć kurs powrócił na plus to tylko na chwilę. Zaporą dla wzrostów stały się okolice 3000 pkt. skąd przed rozpoczęciem kasowego kontrakty zaczęły mocniej słabnąć. Indeks także w pierwszych minutach wyraźnie tracił, a negatywne nastroje spotęgowały informacje o ataku w Syrii. Na rynku terminowym zaatakowane zostało ważne wsparcie na 2968 pkt., ale nie zatrzymało ono wyprzedaży i dopiero w pobliżu 2950 pkt. zapanowała stabilizacja. Po kolejnym teście nastąpiło mocniejsze odbicie, które wprawdzie w pobliżu sforsowanego wcześniej wsparcia przeszło w konsolidację, jednak była to tylko przerwa we wzrostach. Na początku drugiej połowy kontrakty powróciły do zwyżki i choć w okolicach poziomu odniesienia znów zapanował względny spokój to popyt nie dopuszczał do większego osłabienia. W końcówce z powodzeniem zaatakowany został opór na 3000 pkt., co dało impuls dla przyspieszenia zwyżki, która trwała już do końca sesji, a zamknięcie wypadło bardzo blisko maksimum.

Sesja ma lekko pozytywną wymowę, ale trudno jeszcze na jej podstawie mówić o zasadniczych zmianach sytuacji. Uwagę zwraca fakt, że popyt po raz drugi z rzędu i to pomimo naruszenia obronił ważne wsparcie na linii trzymiesięcznego trendu wzrostowego z połowy czerwca i właśnie w jej pobliżu nastąpiło odbicie. Lekko pozytywne znaczenie ma również sforsowanie najbliższych oporów, a tym zwłaszcza poziomów 3000 pkt. oraz 3014 pkt. Lekko poprawił się układ wskaźników. Szybkie oscylatory w większości potwierdziły wzrost, jednak jak na razie utworzone dna są niewielkie. CCI nie powrócił powyżej poziomu równowagi, a Stochastic nad średnią. Nieźle prezentuje się ROC, który pnie się do góry po odbiciu od linii neutralnej. MACD ciągle zbliża się do średniej, choć wytraca tempo spadków, co też może sugerować zwrot w pobliżu tej granicy. Takie zachowanie może sugerować dalszą poprawę w kolejnych dniach, ale chcąc myśleć o mocniejszych sygnałach kupna byki będą musiały wkrótce zmierzyć się ze znacznie mocniejszymi oporami niż przebite wczoraj. Pierwszym z nich będzie poziom 3048 pkt., jednak istotniejsze są okolice 3062 pkt., gdzie znajduje się 61,8% zniesienia ostatniego spadku, czy wreszcie linia łącząca maksima z 31 lipca i 9 września. Przy tych ostatnich granicach trzeba spodziewać się większej podaży.