Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 14.09.2006 09:05

Indeksy w Stanach dalej wspinają się po "ścianie strachu". Najlepszym tego

zobrazowaniem jest odniesienie do rynku ropy, który zarówno wczoraj, jak i

na poprzednich sesjach był jedną z głównych przyczyn wzrostów na nowe

szczyty tej fali wzrostowej rozpoczętej w połowie lipca. Tyle tylko, że

wcześniej cena ropy gwałtownie spadała (co zostało pozytywnie odebrane jako

Reklama
Reklama

spadek napięcia inflacyjnego), a w środę doszło do odreagowania. To

odreagowanie również okazało się pozytywnym impulsem, bo o inflacji nikt nie

wspomniał, a wzrosły oczywiście wyceny spółek z sektora paliwowego. Takie

bycze interpretacje możliwe są tylko i wyłącznie dzięki fatalnym nastrojom

jakie panowały i dalej panują na amerykańskim rynku akcji. W uproszczeniu

mówiąc - wcześniej "wszyscy pozbyli się akcji" bojąc się spowolnienia

Reklama
Reklama

gospodarczego i inflacji. Teraz optymizm dopiero powoli się odbudowuje, a

dopóki inwestorzy/analitycy nie zaczną pozytywnie oceniać rynku akcji, to ta

wspinaczka może jeszcze trwać.

Oczywiście nie samą ropą rynek żyje, więc nie zabrakło innych byczych

argumentów, które też dołożyły się do wczorajszego wzrostu. Kluczowe były

wyniki Lehman Brothers, który jako kolejna firma z sektora finansowego

Reklama
Reklama

podała bardzo dobre wyniki. Przy prognozach Thomson First Call na poziomie

1,49 USD spółka zarobiła 1,57 USD i pociągnęła "finanse" w górę.

Dzisiaj w USA wracamy w rytm danych makro, z których kluczowa będzie

publikacja o 14:30 danych o sprzedaży detalicznej w sierpniu. Im wyższe

dane, tym mniejsze zagrożenie "recesją" (może zbyt mocne słowo). Ale uwaga,

Reklama
Reklama

bo dane zbyt dobre mogą znowu wywołać obawy o napięcia inflacyjne. A

inflację za sierpień poznamy właśnie dzisiaj, tyle że w Polsce (w USA

jutro). O 14:00 GUS poda te dane i analitycy oczekują inflacji na poziomie

1,4% wobec 1,1% w lipcu. 1 września MF szacowało inflację na poziomie 1,5%.

Co z tego wszystkiego wyniknie ? Naiwne pytanie - ze względu na wygasanie

Reklama
Reklama

kontraktów i duży wpływ arbitrażu na rynek do końca tygodnia prognozy nie

mają sensu, tym bardziej, że rynek dalej jest w ramach konsolidacji

trwającej od początku sierpnia. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama