Początkowo na rynku panował względny spokój, jednak indeks choć zaczął wzrostem szybko pogrążył się w konsolidacji. Kontrakty cofnęły się nieco niżej i również weszły w trend boczny nieco powyżej poprzedniego zamknięcia. Zaraz po południu granica ta została jednak zaatakowana i pokonana, w czym podaż wspierały pogarszające się coraz bardziej nastroje na giełdach zachodnich. To z kolei stało się impulsem dla przyspieszenia spadków i zdecydowanym ruchem kurs sforsował górną granicę wsparcia w strefie 3043-3057 pkt. Krótkie uspokojenie w obrębie tego przedziału było jedynie przerwą przed kolejną falą przeceny. Jej efektem było pokonanie również dolnego poziomu, po czym wyprzedaż znów się nasiliła. Już do końca dnia niedźwiedzie nie oddały inicjatywy i zamkniecie znalazło się blisko dziennego minimum.
O ile środowa sesja przyniosła pewne oznaki poprawy, to wczorajsza wiele z nich zanegowała. Szczególnie ważnym negatywnym elementem jest nie tylko nieskuteczny test jednego z kluczowych oporów, jaki tworzy linia trendu spadkowego z końca lipca znajdująca się aktualnie na 3100 pkt., ale też zdecydowania z jakim podaż go obroniła. Niezbyt dobre wrażenie robi także zamknięcie luki hossy w przedziale 3043-3057 pkt., która przetrwała zaledwie jeden dzień. W tej sytuacji oddaliły się więc szanse na podejście do szczytów poprzedniej wzrostowej korekty z początku września w obrębie 3126-3138 pkt. Przemawia za tym też zachowanie wskaźników, które potwierdziły wczorajszy spadek. Z szybkich oscylatorów zwyżkę kontynuował Stochastic, ale %R i CCI zmieniły kierunek na spadkowy, w pobliżu poziomów wykupienia. Również MACD i ROC zdecydowanymi ruchami skierowały się znowu do linii sygnału. Powyższe przesłanki nie dają powodów do zbytniego optymizmu i trzeba liczyć się z tym, że w najbliższych dniach to popyt będzie musiał bronić wsparć. Pierwsze z nich, a zarazem bardzo ważne, znajduje się na linii wzrostów z połowy czerwca biegnącej obecnie na 2997 pkt. pokonanie tej granicy i dna z poniedziałku będzie mocnym sygnałem zapowiadającym głębszą przecenę.