Mimo braku oczekiwań na dalsze wzrosty stóp procentowych w USA i bardzo jastrzębiego nastawienia ECB EURUSD znajduje się ciągle pod presją. Nie widać obecnie powodów by przewidywać, że sytuacja na rynkach się niedługo istotnie zmieni. Zainteresowanie inwestorów koncentruje się na jenie, obawach o dalszy wzrost w 2007 roku w Europie oraz inflacji w USA. Nadchodzące dane makro z pewnością będą głównym czynnikiem wpływającym na zachowanie kursów, gdyż w środę jest posiedzenie FOMC a we wtorek publikowane będą dane na temat inflacji producentów oraz dane na temat nowych rozpoczętych budów. Te wydarzenia oraz indeks ZEW z Europy powinny być głównymi czynnikami decydującymi o zachowaniu rynków w tym tygodniu.
USD/PLN
Na wartość złotego dane o inflacji miały nieznaczny wpływ. Wypowiedzi Sławińskiego i Trenkner nie są jednoznaczne lecz dają nadzieję, że nadchodzące dane o inflacji mogą mieć coraz większy wpływ na decyzję o ewentualnej podwyżce stóp procentowych. Sądzimy, że USDPLN podobnie jak EURPLN będzie stabilny do środy, choć można oczekiwać lekkiego spadku USDPLN po danych o inflacji i nowych budów w USA we wtorek. W ciągu dzisiejszego dnia oczekujemy niewielkiej zmienności, jednak przebicie 3.10 może oznaczać dalszy ruch spadkowy.
EUR/PLN
Spadek notowań EURPLN w ostatnich dniach jest dyskontowanie przez rynek powrotu Zyty Gilowskiej do rządu. Mimo iż była minister finansów nie podjęła jeszcze decyzji, to z wtorkowych wypowiedzi szefa Samoobrony i premiera Kaczyńskiego można wywnioskować, że jej powrót jest przesądzony. Jeszcze nie wiadomo, czy Gilowska podjęła decyzję, lecz jeśli powróci do rządu to oznaczać to będzie zwiększenie szans na deficyt budżetowy na poziomie 30 mld. Sądzimy, że rynek dobre nastroje będą nieco ostudzone, gdyż dotknięte zostały ważne poziomy na EURPLN i dobre informację są już wycenione i rynek pozostawać będzie w obecnych zakresach.