Reklama

Czy "czynnik węgierski" zmieni obraz złotego?

RYNEK MIĘDZYNARODOWY Godziny sesji azjatyckiej po wczorajszych bardzo negatywnych dla dolara informacjach o wielkości przepływu kapitału do USA przyniosły dalszy ciąg korekty ostatniej silnej fali spadków na rynku eurodolara. Szczyt uformowany został na poziomie 1,2726, co w porównaniu do piątkowego dołka daje prawie 100 punktów korekty.

Publikacja: 19.09.2006 09:32

O godzinie 09:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,2709 dolara.

Biorąc pod uwagę fakt, że dużymi krokami zbliżamy się do decyzji w sprawie poziomu stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych jest to znaczący ruch. Rynek, a właściwie tworzący go inwestorzy przygotowując się na jutrzejszą decyzję liczą, że Zarząd Rezerwy Federalnej jeszcze i tym razem pozostawi stopy na dotychczasowym poziomie. Informacją, która teoretycznie sprzyjać powinna zwolennikom słabszego dolara względem euro jest także wczorajszy wydźwięk raportu BDB. To comiesięczne zestawienie w skład, którego wchodzą m.in. Deutsche Bank i Commerzbank, jednoznacznie wskazało, że mocny wzrost gospodarczy w strefie euro i wyższe koszty energii napędzają wzrost inflacji w tym regionie. Europejski Bank Centralny (EBC) może w związku z tym jeszcze w tym roku podwyższyć swoją benchmarkową stopę procentową z obecnych 3 proc. do 3,5 proc. - oceniają ekonomiści z niemieckiej grupy bankowej BDB.

Pomimo jutrzejszej, kluczowej w tym tygodniu decyzji FOMC, dzisiaj należy zwrócić uwagę na zapowiedziane na drugą cześć sesji informacje na temat inflacji oraz odczyty z rynku nieruchomości ze Stanów Zjednoczonych - zezwolenia na budowy domów i rozpoczęte budowy domów.

Sytuacja techniczna eurodolara: ostatnie kilkanaście godzin przyniosło wzrosty w rejon dwóch poziomów charakterystycznych: 1,2700 i 1,2730, (ten drugi nie został naruszony). Można w związku z tym powiedzieć, że w dalszym ciągu pozostajemy w dość szerokiej konsolidacji ograniczonej poziomami: 1,2630 i 1,2730. Piątkowa skuteczna obrona wsparcia przy 1,2630 i wczorajsze nienajlepsze dane makroekonomiczne dla dolara spowodowały umocnienie pozycji byków na rynku tej pary. Obecnie zmiany na wskaźnikach sugerują, że powrót do zdecydowanych spadków kursu może być coraz trudniejszy. Najbliższe wsparcie wyrysować można na 1,2680 i to najprawdopodobniej ono posłuży zwolennikom mocniejszego euro kosztem dolara do odnawiania długich pozycji.

RYNEK KRAJOWY

Reklama
Reklama

Ostatnie godziny na krajowym rynku walutowym to w głównej mierze zmiany determinowane tym, co stało się Węgrzech. Zamieszki, około 125 osób rannych i żądania demonstrujących ustąpienia premiera Ferenca Gyurcsanya to stan obecny. Przyczyną zajść jak podają agencje było wyemitowane w radiu nagranie, na którym premier mówi do kolegów partyjnych, że jego rząd za poprzedniej kadencji kłamał na temat stanu państwa i gospodarki, by tylko utrzymać się przy władzy. Premier Gyurcsyany powiedział dzisiaj, że polecił policji zastosowanie "wszelkich dostępnych środków" by przywrócić spokój. Rano ma zebrać się Rada Bezpieczeństwa Narodowego, która przedyskutuje dalsze kroki.

Ucieczka inwestorów z rynku węgierskiego paradoksalnie, w dłuższej perspektywie ma realne szanse umocnić pozycję Polski jako kraju o relatywnie najbardziej stabilnej pozycji ekonomicznej państw regionu. To najprawdopodobniej tutaj spływać będzie kapitał zagraniczny do niedawna zainteresowany węgierskim forintem.

O godzinie 09:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 3,9430 złotego, a za jednego dolara 3,1015.

W cieniu wydarzeń w Budapeszcie odbędzie się publikacja kilku bardzo istotnych dla naszej gospodarki danych makroekonomicznych. O godzinie 14:00 niemal jednocześnie ogłoszone zostaną odczyty na temat dynamiki produkcji przemysłowej, budowlano - montażowej oraz wskaźniki cen produkcji sprzedanej przemysłu. Informacje te mogą znacząco uspokoić rozchwiany czynnikiem węgierskim rynek złotego. Sytuacja techniczna: notowania głównych walut z udziałem złotego w dalszym ciągu pozostają w rejonie wskazywanych wczoraj miejsc charakterystycznych. Dla eur/pln jest to wsparcie 3,9250 - 3,9300, a dla usd/pln 3,1050. Poranne godziny dzisiejszej sesji pokazały, że "czynnik węgierski" odbił się rykoszetem również dla złotego. Szybki jednak powrót w okolice minimów świadczy o raczej krótkotrwałym charakterze zmian. Wyznacznikiem powrotu do widocznego od kilku dni systematycznego zwiększenia popytu na złotego będą najbliższe godziny. Najbliższe opory wyrysować można na 3,1150 i 3,9570.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama