W Stanach wciąż trwa flirt z rekordem wszechczasów Dow Jones, do którego
poprawienia (na zamknięcie i intraday) zabrakło ułamków procenta. Jak
przegląda się serwisy po ostatnich sesjach, to można odnieść wrażenie, że
inwestorzy i analitycy traktują pobicie rekordu jako rodzaj sportowego
wyzwania i ruchy poszczególnych sektorów przestają odzwierciedlać