Z czynników fundamentalnych na krajowym rynku w zasadzie nic się nie pojawiło. Ten tydzień jest niestety bardzo ubogi w dane makro, a z rynku krajowego nie otrzymamy w zasadzie żadnych, ważniejszych informacji o charakterze makroekonomicznym. Na złotym główną rolę odgrywa więc technika oraz przełożenie wahań dolara na głównych parach, który aktualnie z jednej strony podlega krótkoterminowej presji podażowej, ale z drugiej można tu się doszukiwać pewnych pozytywnych symptomów chociażby w postaci silnego osłabienia na rynku towarowym (rynki te są ze sobą ujemnie skorelowane).
USD/PLN
Wczorajszy dzień był ciekawy na rynku dolara do złotego. Poniedziałkowe przełamanie wzrostowej linii trendu doprowadziło do umocnienia złotego, natomiast spadek kursu zatrzymał się jak na razie na poziomie dołków sprzed dwóch tygodni przy cenie 3,0880. Obecnie posiadacze złotego zaczynają w krótkim terminie zdobywać przewagę. Jeśli udałoby się doprowadzić do przełamania 3,0880, złoty winien się dalej umacniać, natomiast ewentualne umocnienie dolara z aktualnych poziomów można by w pierwszej fazie traktować jako ruch powrotny do przełamanej linii trendu (aktualnie 3,12). O poprawie sytuacji dolara można będzie obecnie mówić dopiero po trwałym sforsowaniu 3,15.
EUR/PLN
Mniej więcej analogiczna sytuacja pojawiła się na eurozłotym. Tutaj z kolei na sesji poniedziałkowej doszło już do przełamania poziomu około 2-tygodniowej linii trendu wzrostowego. Obecnie za wsparcie należałoby uznać poziomy 3,9370 oraz niżej strefę 3,9200/50. Jej przełamanie dawałoby kolejne argumenty posiadaczom złotego. Jeśli chodzi o opór, to tutaj sytuacja pozostaje bez zmian, czyli nadal za kluczowy należałoby uznać poziom 3,99 (w ramach filtra 4,00).