Reklama

Rynki towarowe drogowskazem najbliższych zmian na eurodolarze?

RYNEK MIĘDZYNARODOWY Brak istotnych informacji makroekonomicznych ze Stanów Zjednoczonych wpłynął na bardzo spokojny przebieg wczorajszej sesji na rynku eurodolara. Ostatnie kilkanaście godzin to systematyczne i powolne osuwanie się kursu w coraz to niższe rejony.

Publikacja: 04.10.2006 09:28

Na początku dzisiejszej sesji, o godzinie 09:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,2730 dolara. Minimum natomiast wygenerowane zostało na poziomie 1,2712. Gasnąca dynamika zmian na rynku tej pary zaczyna coraz wyraźniej sygnalizować zbliżające się kluczowe w tym tygodniu wydarzenia. Pierwsze to zapowiedziane na dzisiaj wystąpienie szefa Fed Bena Bernanke, drugie natomiast to jutrzejsza decyzja ECB w sprawie stóp procentowych (rynek oczekuje podwyżki o 25 pb). Wreszcie trzecia to piątkowy comiesięczny raport z rynku pracy w Stanach Zjednoczonych. Bez większej przesady informacje te określić można jako determinanty najbliższych zmiana na rynku eurodolara.

Zarys tego, co nas czeka widoczny jest już przez pryzmat tzw. rynków wyprzedzających. Na rynku złota doszło w ciągu ostatniej sesji do silnej wyprzedaży żółtego surowca. Cena jednej uncji spadła w nocy do rekordowo niskiego poziomu 574 dolarów. Ucieczka inwestorów nastąpiła również na rynku ropy, gdzie wartość jednej baryłki spadła poniżej ostatniego minimum i osiągnęła 57,5 dolara. Analitycy spodziewają się wzrostu zapasów benzyny i paliw destylowanych, w tym diesla i oleju opałowego, a w takiej sytuacji planowane przez Wenezuelę i Nigerię wprowadzenie od 1 października niższych o 170.000 baryłek dziennie dostaw ropy, nie jest już dla rynku dużym straszakiem. Dodatkowo Największy producent ropy w OPEC, Arabia Saudyjska, nie ogłosiła planów redukcji wydobycia.

Dziś poznamy Indeks PMI dla poszczególnych krajów Eurolandu, oraz generalnie dla całej strefy. Prognozy kształtują się następująco: Niemcy 55.2 pkt, Francja 60.3 pkt, całość 56.9 pkt. Poszczególne dane nie powinny mieć większego wpływu na rynek. O 16 zostanie podany Indeks ISM dla USA, prognoza 56 pkt. Znaczące może być wystąpienie szefa FED Bena Bernanke. Jego wypowiedź może zmienić obraz rynku, ponieważ inwestorzy będą się dopatrywać w jego wystąpieniu prognozy co do stanu gospodarki i tym samym planów związanych ze zmianą stóp procentowych. Oczywiście będą to tylko spekulacje oraz własne interpretacje.

Sytuacja techniczna eurodolara: wczorajsza sesja nie przyniosła kontynuacji deprecjacji waluty amerykańskiej, notowania utknęły w rejonie 1,2700 - 1,2750. Powrót poniżej wsparcia 1,2730 okazał się bardzo rozłożony w czasie. Można w związku w tym wnioskować, że do bardziej dynamicznych zmian najprawdopodobniej dojdzie dopiero pod wpływem informacji makroekonomicznych zza oceanu. Układ techniczny potwierdza, że czynnik czasu staje się coraz wyraźniejszym sprzymierzeńcem byków. Nie można jednak wykluczyć, że do czasu podania do opinii publicznej danych dojdzie do ataku na figurę 1,2700. Rynek tej pary w dalszym ciągu wygląda tak, jakby zbierał siły przed następnym silnym uderzeniem.

RYNEK KRAJOWY

Reklama
Reklama

Ostatnie kilkanaście godzin na krajowym rynku walutowym do zdecydowane i systematyczne odrabianie strat przez złotego. Zasięg aprecjacji co prawda (zgodnie z wytycznymi analizy technicznej) nie potwierdza jeszcze jednoznacznie trwałego zwiększenia popytu na złotego, niemniej jednak jest bardzo dobrym sygnałem początkowym do takich zmian. Powrót inwestorów do polskiej waluty wynika najprawdopodobniej z pewnego uspokojenia sytuacji politycznej i coraz bardziej prawdopodobnego wejścia do koalicji PSL-u. To zagwarantowałoby spokojniejszy sen inwestorom i przyjęcie przez rząd budżetu z zapowiadaną kotwicą budżetową.

O godzinie 09:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 3,9440 złotego, a za jednego dolara 3,0960.

Sytuacja techniczna: eur/pln - zgodnie z sygnałami prezentowanymi we wczorajszym komentarzu w ciągu ostatnich kilkunastu godzin doszło do trwałego przejścia przez wsparcie 3,9550. Obecnie należy w związku z tym oczekiwać testu silnego wsparcia w rejonie 3,9250. Przejście dołem przez to miejsce charakterystyczne byłoby wyraźnym technicznym sygnałem dalszej aprecjacji złotego. Ewentualne utrzymanie się do końca sesji powyżej tego poziomu sprawi, że pozostaniemy w konsolidacji wyznaczonej przez 3,9550 i 3,9250. Sytuacja na parze usd/pln jest analogiczna. Sygnalną dalszego umocnienia się złotego względem dolara jest 3,0950. Target dla spadków w przypadku trwałego osunięcia się kursu poniżej tego wsparcia wyrysować można na najbliższe kilkanaście godzi na 3,0700 - 3,0750. Układ wskaźników intra day podpowiada, że przebieg dzisiejszej sesji powinien sprzyjać polskiej walucie.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama