Na początku dzisiejszej sesji, o godzinie 09:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,2730 dolara. Minimum natomiast wygenerowane zostało na poziomie 1,2712. Gasnąca dynamika zmian na rynku tej pary zaczyna coraz wyraźniej sygnalizować zbliżające się kluczowe w tym tygodniu wydarzenia. Pierwsze to zapowiedziane na dzisiaj wystąpienie szefa Fed Bena Bernanke, drugie natomiast to jutrzejsza decyzja ECB w sprawie stóp procentowych (rynek oczekuje podwyżki o 25 pb). Wreszcie trzecia to piątkowy comiesięczny raport z rynku pracy w Stanach Zjednoczonych. Bez większej przesady informacje te określić można jako determinanty najbliższych zmiana na rynku eurodolara.
Zarys tego, co nas czeka widoczny jest już przez pryzmat tzw. rynków wyprzedzających. Na rynku złota doszło w ciągu ostatniej sesji do silnej wyprzedaży żółtego surowca. Cena jednej uncji spadła w nocy do rekordowo niskiego poziomu 574 dolarów. Ucieczka inwestorów nastąpiła również na rynku ropy, gdzie wartość jednej baryłki spadła poniżej ostatniego minimum i osiągnęła 57,5 dolara. Analitycy spodziewają się wzrostu zapasów benzyny i paliw destylowanych, w tym diesla i oleju opałowego, a w takiej sytuacji planowane przez Wenezuelę i Nigerię wprowadzenie od 1 października niższych o 170.000 baryłek dziennie dostaw ropy, nie jest już dla rynku dużym straszakiem. Dodatkowo Największy producent ropy w OPEC, Arabia Saudyjska, nie ogłosiła planów redukcji wydobycia.
Dziś poznamy Indeks PMI dla poszczególnych krajów Eurolandu, oraz generalnie dla całej strefy. Prognozy kształtują się następująco: Niemcy 55.2 pkt, Francja 60.3 pkt, całość 56.9 pkt. Poszczególne dane nie powinny mieć większego wpływu na rynek. O 16 zostanie podany Indeks ISM dla USA, prognoza 56 pkt. Znaczące może być wystąpienie szefa FED Bena Bernanke. Jego wypowiedź może zmienić obraz rynku, ponieważ inwestorzy będą się dopatrywać w jego wystąpieniu prognozy co do stanu gospodarki i tym samym planów związanych ze zmianą stóp procentowych. Oczywiście będą to tylko spekulacje oraz własne interpretacje.
Sytuacja techniczna eurodolara: wczorajsza sesja nie przyniosła kontynuacji deprecjacji waluty amerykańskiej, notowania utknęły w rejonie 1,2700 - 1,2750. Powrót poniżej wsparcia 1,2730 okazał się bardzo rozłożony w czasie. Można w związku w tym wnioskować, że do bardziej dynamicznych zmian najprawdopodobniej dojdzie dopiero pod wpływem informacji makroekonomicznych zza oceanu. Układ techniczny potwierdza, że czynnik czasu staje się coraz wyraźniejszym sprzymierzeńcem byków. Nie można jednak wykluczyć, że do czasu podania do opinii publicznej danych dojdzie do ataku na figurę 1,2700. Rynek tej pary w dalszym ciągu wygląda tak, jakby zbierał siły przed następnym silnym uderzeniem.
RYNEK KRAJOWY