Inni przedstawiciele FED również zwracali na to uwagę. W związku z tym oczekiwania odnośnie obniżek stóp procentowych w tym, lub na początku przyszłego roku są w naszej opinii zupełnie nieuzasadnione. Sądzimy, że stopy w USA mogą pozostawać stabilne przez długi czas i prawdopodobieństwo podwyżki jest większe niż obniżki. Spadające ceny ropy sprzyjają realizacji planu Bernanke i pomogą zbić inflację, jednak fakt, że wzrost ceny ropy działa na gospodarkę również jak podatek może oznaczać, iż jej spadek będzie stymulował konsumpcję. Ograniczy to efekt osłabienia koniunktury na rynku nieruchomości. Reakcja giełd w USA jest w tym kontekście zrozumiała, jednak nie można oprzeć się wrażeniu, że optymizm inwestorów zaczyna przybierać zbyt wielkie rozmiary. Dane makroekonomiczne są ogólnie rzecz biorąc średnie, indeks ISM był raczej rozczarowujący. Spadek wskaźników wyprzedzających inflację oraz opisujące sytuację w zatrudnieniu są natomiast pozytywne. Raport NFP publikowany jutro najprawdopodobniej potwierdzi w miarę dobrą sytuację na rynku pracy. Jako ciekawostkę możemy przytoczyć fakt, że, Bernanke, podobnie jak jego poprzednik postanowił poświęcić cześć przemówienia polityce fiskalnej i zgodnie z tradycją Alana Greenspana zwrócił uwagę kongresu na konieczność ograniczania deficytu budżetowego i reformy systemu ubezpieczeń społecznych.
USD/PLN
Wczorajszy spadek EURUSD mógł być związany z faktem, że dzisiaj decyzję w sprawie stóp procentowych podejmuje ECB. Podwyżka jest już wyceniona. Rynek obawia się, że Trichet może wyrazić zaniepokojenie ostatnim umocnieniem się euro do kilku walut, w tym najbardziej do jena. Główny ruch na USDPLN nastąpił jednak po przemówieniu Bernanke, które spowodowało wzrost cen obligacji i osłabienie dolara. Sądzimy, że dolar powróci w tym tygodniu jeszcze w okolice 3.10, wyżej będzie już trudno. Ruch w dół poniżej 3.08 może wywołać lawinę stop-lossów i kurs bez większych trudności może spaść w okolice 3.05. Ze względu jednak na publikację raportu NFP, który ma szanse pozytywnie zaskoczyć rynek może nastąpić realizacja zysków przy 3.06/7.
EUR/PLN
Wzrost wartości złotego w ostatnich dniach wynika z kilku czynników. Pierwszym, który zapoczątkował spadek z 3.99 była realizacja zysków w obliczu zmniejszenia się szans na zaostrzenie się sytuacji politycznej (już gorsza być nie mogła) do posiedzenia sejmu. Drugim czynnikiem było ograniczanie długich pozycji przez bardziej długoterminowych spekulantów. Trzecim, najświeższym, jest optymizm wśród inwestorów na rynku obligacji. Dobry wynik aukcji 2-latek, wzrosty cen obligacji na świecie i lekko umacniająca się waluta spowodowały spadek rentowności. Optymizm tej jest w naszej opinii uzasadniony w krótkim terminie. W dłuższym wręcz przeciwnie. Biorąc pod uwagę fakt, że sytuacja polityczna jest daleka od wyjaśnienia, grozi nam kolejny okres rządów w stylu "paktu stabilizacyjnego" i co najistotniejsze - zmienia się prezes NBP w styczniu 2007 - można przypuszczać iż nie są to inwestycje długoterminowe i odwrócenie obecnej sytuacji może nastąpić bardzo szybko. Oczekujemy, że w dzisiaj rano złoty odda część zysków, jednak po południ ponownie się umocni. 3.92 - 3.94 to przewidywany zakres na dzisiejszy dzień. Uważamy, że w dłuższym terminie złoty się osłabi i obecne poziomy zaczynają być atrakcyjne do kupna EURPLN.