Reklama

Komentarz poranny IDMSA

Nowy prezes Philly FED wygląda na jastrzębia Zarówno wypowiedzi szefa FED jak i nowego prezesa Banku Rezerwy Federalnej w Philadelphi Plossera potwierdziły naszą tezę, że oczekiwania odnośnie obniżek stóp procentowych w tym lub na początku przyszłego roku są zupełnie nieuzasadnione.

Publikacja: 06.10.2006 10:06

Co więcej, Plosser uważa, że największym zagrożeniem dla amerykańskiej gospodarki jest obecnie inflacja i nie ma zagrożenia wystąpienia recesji w 2007 roku. Uważa on, że tempo wzrostu przyspieszy w przyszłym roku. Opinia, że FED zacznie obniżać stopy procentowe od drugiego kwartału dość dobrze zadomowiła się w świadomości inwestorów, co spowodowało silne wzrosty cen obligacji w ostatnich tygodniach. Od momentu gdy zaczęły pojawiać się dane i komentarze niesprzyjające tej tezie rynek obligacji zatrzymał się. Wczoraj po wypowiedziach przedstawicieli FED obligacje a dolar zyskał. Dzisiejszy dzień do 14.30 zapowiada się spokojnie. Po publikacji danych NFP można spodziewać się większych ruchów. Sądzimy, że te dane mogą być całkiem dobre i rynek zareaguje na nie umocnieniem dolara. EURUSD znajduje się obecnie na dość newralgicznym poziomie (opiera się na tygodniowej linii wsparcia) i możemy rano zobaczyć próbę realizacji zleceń stop-loss poniżej 1.2670. Inwestorzy nie będą jednak sprzedawali EURUSD licząc na kontynuację ruchu ze względu na dane NFP.

USD/PLN

Na USDPLN większej zmienności oczekujemy dopiero po danych NFP. Spodziewamy się umocnienia dolara po tych danych. Jeżeli nastąpią spadki cen amerykańskich obligacji złoty może się osłabić. Dzisiaj jest piątek, a obecny tydzień był raczej dobry dla złotego. Może to wywołać realizację zysków, szczególnie jeśli EURPLN zbliży się do 3.92 i nie będzie w stanie tego poziomu w ciągu dnia przełamać. Sądzimy, że poniżej 3.08 mogą znajdować się zlecenia stop-loss, których realizacja spowoduje spadek do 3.06. Może się tak zdarzyć po danych, jeśli negatywnie zaskoczą rynek. My uważam jednak, że dane te będą neutralne lub dobre dla dolara. Kilka wcześniej publikowanych serii danych (bezrobocie tygodniowe, komponenty indeksów PMI, ISM) wskazują na dość dobrą sytuację na rynku pracy.

EUR/PLN

Premier Kaczyński powiedział dzisiaj w wywiadzie, że ma kandydata na stanowisko prezesa NBP ale, jak można się było domyśleć nazwiska tego nie poda. Stało się to chyba już tradycją polityków Pis-u, że podaje się informacje bez podawania żadnych konkretów albo wysuwa oskarżenia bez podawania dowodów. Jako główną cechę nowego prezesa Kaczyński podał "że nie jest to osoba z kręgu Balcerowicza". Dopóki nie wiadomo kto to jest rynek nie będzie reagował. Patrząc na dotychczasowy dobór ludzi do rządu na stanowiska, które nie interesują Kaczyńskiego (czyli związane z gospodarką) nie należy panikować. Jednak dla Kaczyńskiego zmiana na tym stanowisku jest bardzo ważna. Może okazać się, że będzie to osoba o poglądach zgodnych z linią Pis-u co dla naszej waluty i gospodarki może być groźne. Sądzimy, że w krótkim terminie złoty nie będzie pod wpływem tej informacji, główne impulsy nadchodzić będą z rynku EURUSD. Uważamy, że po danych NFP dolar raczej się umocni. Dane spowodują także spadki cen obligacji. Złoty może w takim przypadku znaleźć się pod presją, szczególnie, że jest koniec tygodnia i może nastąpić realizacja zysków po dobrym tygodniu.

Reklama
Reklama

EUR/USD

Mimo wzrostu stóp procentowych w strefie euro o 25 pb. bazowych do poziomu 3,25 proc. wspólna waluta znów spadła poniżej 1,27. Wczorajszy poranny wzrost napędzany oczekiwaniem na jastrzębią retorykę prezesa ECB doprowadził notowania eurodolara do oporu na poziomie 1,2730. Trichet zgodnie z naszym przewidywaniem nie złagodził stanowiska stwierdzając, że stopy procentowe w strefie euro pozostają na niskim poziomie. Prezes Europejskiego Banku Centralnego jest wciąż zaniepokojony wzrostem podaży pieniądza, który prowadzi do nadpłynności systemu finansowego. Mimo iż ton wypowiedzi pozostał jastrzębi, to był już całkowicie zdyskontowany przez rynek, tak samo jak kolejna podwyżka kosztu pieniądza (w grudniu do 3,50 proc.). Od godziny 14:30 notowania eurodolara zaczęły spadać z powodu przygotowywania pozycji pod dzisiejsze dane z amerykańskiego rynku pracy. Spadek liczby nowozarejestrowanych bezrobotnych do 302 tyś. poprawił sentyment do dolara i sprawił, że prognoza kreacji miejsc pracy w sektorze pozarolniczym na poziomie 120 tyś., mimo słabego odczytu indeksu ISM dla sektora usług, wydaje się realna.. Rynek dyskontuje także znaczny wzrost średniej płacy za godzinę we wrześniu (+0,3 proc. wobec +0,1 w sierpniu), co przekłada się na wzrost rentowności obligacji amerykańskich. Do publikacji raportu z rynku pracy (14:30) notowania eurodolara za sprawą słabszych danych o produkcji przemysłowej w Niemczech powinny powoli spadać, nawet do wsparcia na poziomie 1,2630. Tylko odczyt NFP poniżej 90 tyś. może pogorszyć świetny sentyment do dolara i odwrócić średnioterminowy trend spadkowy (przebicie 1,2630 otwiera drogę do 1,24).

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama