Na pozostałych parach można było mówić o próbach zatrzymania dalszego wzrostu wartości złotego, w czym w pewnym sensie pomagała również obecność technicznych wsparć. Niestety nie mieliśmy żadnych impulsów z punktu widzenia publikacji danych makroekonomicznych. Nadchodzące dni pod tym względem nie będą lepsze. Na dzisiaj mamy jedynie w planie przetarg na roczne bony skarbowe, choć z punktu widzenia ewentualnego wpływu na rynek nie jest to zbyt istotne wydarzenie. Na złotego wpływ ma więc w dalszym ciągu przede wszystkim zachowanie amerykańskiej waluty na głównych parach, jak również pewną rolę mogą odgrywać wydarzenia polityczne - uzyskanie wotum zaufania dla Premiera Węgier, jak również na naszym rynku możliwy powrót Samoobrony do Koalicji. Same w sobie nie mają być może większego znaczenia, bowiem inwestorzy skupieni są przede wszystkim na kwestiach związanych z budżetem, ale może to zostać jedynie odebrane jako pewien symptom przynajmniej krótkoterminowego ustabilizowania sytuacji na rynkach naszego regionu.
USD/PLN
Na dolarze względem złotego ostatnie dni przyniosły zmagania z poziomem wsparcia przy cenie 3,0880. Ostatecznie udało się bykom wybronić ten poziom i w piątek dzięki umocnieniu dolara na głównych parach, amerykańska waluta dobrze spisywała się także względem krajowej. Tym samym wsparcie pozostaje nadal aktualne. Jego przekroczenie sugerowałoby wyznaczenie nieco bardziej wyraźnej fali aprecjacji złotego. Jeśli chodzi o opory, to takowych należałoby się obecnie doszukiwać w strefie 3,13 - 3,15.
EUR/PLN
Piątkowe wahania doprowadziły do przełamania najbliższego wsparcia w strefie 3,9200/50 na eurozłotym. Nieco niżej rolę popytową odegrał jeszcze poziom 3,9050, gdzie zlokalizowane jest jeszcze 61,8% zniesienie fali wzrostowej, zapoczątkowanej w sierpniu. Jego przełamanie sugerowałoby doprowadzenie do korekty całego, poprzedniego wzrostu, czyli dołków w rejonie 3,85. Jeśli chodzi o opory, to kluczowym nadal pozostaje strefa 3,99 - 4,00 i dopiero wyjście powyżej tej bariery miałoby szansę stanowić istotny sygnał kontynuacji wzrostu wartości europejskiej waluty.