Otwarcie wypadło na minusie, ale kurs szybko odrobił straty i wyszedł powyżej poziomu odniesienia. Przed rozpoczęciem kasowego miała miejsce próba powrotu do spadków, jednak indeks od początku zaczął piąć się w górę, co zniweczyło zamiar podaży na kontraktach. W efekcie zapanował względny spokój. Skuteczną zaporą dla wzrostów były okolice 3010 pkt., ale niedźwiedzie ograniczały się jedynie do obroty tego rejonu i kolejne spadki kończyły się coraz wyżej. Przed południem na terminowym zaczął się większy ruch i rynek wyraźniej ruszył do góry. Po sforsowaniu powyższej granicy celem popytu stał się ważny opór na 3025 pkt. Nie udało się go pokonać z marszu i tuż poniżej doszło do spadku. Byki nie dały jednak za wygraną i po kilkudziesięciu minutach zaatakowały znów. Tym razem doszło do przebicia, ale na krótkim naruszeniu się skończyło. Kolejne osłabienie też nie było głębokie i rynek wszedł w konsolidację. Końcówka przyniosła ponowne testy oporu, a mocny skok w ostatnich minutach przyniósł popytowi sukces i przełamanie.

Pozytywnymi elementami wczorajszej sesji są obrona ważnego wsparcia oraz przełamanie jednego z istotnych oporów. W przypadku tego ostatniego sygnału wskazane jest jeszcze potwierdzenie. Barierą tą była bowiem linia trendu spadkowego z końca lipca, a przebicie tak znaczącej nie zostało poparte zwiększonym wolumenem. Jeśli jednak popytowi uda się w najbliższych dniach utrzymać kurs powyżej sforsowanej granicy znajdującej się aktualnie na 3020 pkt. może to być zapowiedź wyraźniejszej poprawy. Szybkie oscylatory weszły w większości do stref wykupienia, co może być powodem do pewnej ostrożności, ale nie dają na razie wskazań sugerujących odreagowanie wzrostów. Korzystnie prezentują się MACD i ROC, które przebiły linie sygnałów i kontynuują wzrosty potwierdzając kierunek kursu. Powyższe przesłanki dają więc powody do umiarkowanego optymizmu na najbliższe dni. Kolejnym oporem będą okolice 3068-3080 pkt., jednak niewykluczone, że przełamanie linii trendu zapowiada test położonych wyżej mocniejszych ograniczeń. Są nimi szczyty poprzednich ruchów wzrostowych w przedziale 3100-3138 pkt. W ich pobliżu trzeba liczyć się z ożywieniem podaży, co może przynieść kolejne uspokojenie, a nawet wyraźniejsze odreagowanie. Wsparciem poza przebitą linią trendu jest luka bessy w strefie 2051-2090 pkt.