Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 11.10.2006 08:59

Wczorajsza sesja w USA przyniosła lekki wzrost indeksów. Właściwie nie ma

o czym mówić, bo to ułamki procenta. Może jedynie ciekawe jest to, że to

wynik niezłej końcówki notowań, choć i ta wiadomość jest lekko naciągana,

bo wczorajsza rozpiętość wahań sprawiła, że ten końcowy wzrost nie był

znowu taki powalający. Jednym z czynników, który poprawiał inwestorom

Reklama
Reklama

nastroje był spadek ceny ropy. Oczywiście nie on jeden był przyczyną

stosunkowo niezłej sytuacji na rynku. Powoli zbliża się sezon publikacji

wyników. Wczorajsza sesja to wyczekiwania na pierwszą publikację, jaka

miała się pojawić po zamknięciu. Alcoa, bo to ta spółka miała się

pochwalić osiągnięciami w III kw. br. zyskiwała w ostatnich dniach właśnie

ze względu na to, że oczekiwano wyniku faktycznie lepszego od oficjalnych

Reklama
Reklama

prognoz, które mówiły o zysku na poziomie 77c na akcję. Spółka zakończyła

sesję lekki wzrostem przekraczającym 1%. Podany przez spółkę wynik okazał

się kubłem zimnej wody. Wynik nie tylko nie okazał się lepszy od

oficjalnych prognoz, ale znacznie od nich odbiegał w dół. Zysk spółki

wyniósł 61c na akcję, co było dużym rozczarowaniem. Także wielkość

przychodów była niższa od prognoz. W notowaniach posesyjnych cena akcji

Reklama
Reklama

spółki spadła o 6% zjadając z nawiązką cały wzrost z ostatnich dni. Trzeba

pamiętać, że rynek przywiązuje szczególną wagę do tych wyników, gdyż one

określają nastroje i oczekiwania wobec kolejnych spółek, które podadzą

swoje wyniki. To rozczarowanie może okazać się bolesne i skutecznie

przeszkadzać bykom. Wczoraj przemawiał szef baku rezerwy federalnej z

Reklama
Reklama

Dallas, Richard Fisher. W sumie niczego nowego nie powiedział. Ostrzegł,

że temat inflacji nadal jest groźny, ale obecny poziom stóp wydaje mu się

odpowiedni. Przypomnieć należy, że w tej chwili nie ma on prawa głosu w

FOMC. My z tego wszystkiego prawdopodobnie rozpoczniemy sesję od

niewielkiego spadku cen, a później znowu będziemy obserwować zmagania

Reklama
Reklama

popytu z poziomem oporu. Wczoraj mimo dużej aktywności nie udało się wyjść

poza obszar konsolidacji. Dziś jest na to ponowna szansa. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama