Reklama

TMS: Komentarz poranny

Piątek może przynieść realizację zysków na złotym Rynek krajowy: Wczorajsza decyzja Sejmu o odroczeniu obrad do najbliższego wtorku, 17 października została dobrze odebrana przez inwestorów. Zwłaszcza, za tym rozwiązaniem zagłosowały kluby PiS, LPR, Samoobrony i Ruchu Ludowo-Narodowego, co sprawiło, że powstanie koalicji złożonej z tych ugrupowań jest w zasadzie przesądzone.

Publikacja: 13.10.2006 10:14

Zdaniem Przemysława Gosiewskiego z Prawa i Sprawiedliwości rozmowy na ten temat powinny być sfinalizowane na początku przyszłego tygodnia. Z kolei prezydent Lech Kaczyński powtórzył, że powstanie większościowej koalicji jest konieczne, aby uniknąć możliwości przeprowadzenia przedterminowych wyborów.

Można się jednak sprzeczać, na ile powrót Samoobrony i Andrzeja Leppera do rządu okaże się dobrym rozwiązaniem na dłuższą metę i czy ta "stara" koalicja rzeczywiście doprowadzi do tak wyczekiwanego przez rynki finansowe uspokojenia w dłuższym terminie. Uczestnicy rynków finansowych wydają się wierzyć w pozytywny scenariusz, gdyż w pierwszym momencie ważna jest jakakolwiek stabilizacja. Oceny jej jakości nadejdą później. Naszym zdaniem Samoobrona i Liga Polskich Rodzin powracają do koalicji silniejsze niż wcześniej, gdyż zdają sobie sprawę ze słabości Prawa i Sprawiedliwości. Dodatkowo Andrzej Lepper zapowiadający wprawdzie możliwość "dogadania się" w sprawie budżetu, nie zmienił radykalnie swoich wcześniejszych poglądów odnośnie swoistego "rozdawnictwa". Można się tym samym spodziewać, że będzie starał się poprzez swoje działania odbudować notowania swojej partii w społecznych sondażach. To może być szczególnie niebezpieczne w nieco dłuższej niż kilka miesięcy perspektywie, gdyż nie można wykluczyć spowolnienia polskiej gospodarki w latach 2007-08. W takiej sytuacji deklaracje wicepremier Zyty Gilowskiej odnośnie obniżenia deficytu budżetowego do poziomu wymaganego do przyjęcia wspólnej waluty, mogą nie znaleźć pokrycia w rzeczywistych działaniach rządu.

Dzisiaj uwaga rynku skupi się na danych dotyczących wrześniowej inflacji i bilansu na rachunku obrotów bieżących za sierpień. W pierwszym przypadku informacje nadejdą już o godz. 12:00 i uczestnicy rynku spodziewają się nieznacznego wzrostu wskaźnika cen do poziomu 1,7 proc. r/r z 1,6 proc. r/r w sierpniu. Naszym zdaniem nie można jednak wykluczyć nieznacznego spadku do 1,5 proc. r/r, co będzie wynikiem zachowania się cen ropy w ostatnich tygodniach. W przypadku sierpniowego bilansu C/A, który poznamy o godz. 14:00, oczekiwania rynku mówią o deficycie na poziomie -489 mln EUR wobec -794 mln EUR w lipcu. Naszym zdaniem niedobór może być wyższy i wynieść 600 mln EUR.

Niezależnie od publikacji dzisiejszych danych makro i wydarzeń politycznych spodziewamy się dzisiaj nieznacznego osłabienia złotego. Będzie to wynik zbliżającego się końca tygodnia, który okazał się dosyć dobrym okresem dla inwestorów inwestujących w naszym regionie (warto tu przytoczyć spore umocnienie się węgierskiego forinta). Tym samym o realizację zysków może być nietrudno.

Podsumowując, okolice 3,8850 zł na EUR/PLN warto będzie wykorzystywać do zakupów z pierwszym celem do 3,9050 zł, w przypadku USD/PLN spodziewalibyśmy się natomiast wahań pomiędzy 3,08 zł, a 3,1050 zł z racji spodziewanego wzrostu EUR/USD. O godz. 9:51 za jedno euro płacono 3,8890 zł, a za dolara 3,0940 zł, wobec 3,9030 zł i 3,1150 zł wczoraj po południu.

Reklama
Reklama

Rynek międzynarodowy:

Piątkowa sesja przynosi nieznaczne osłabienie amerykańskiego dolara na rynkach światowych, która to tendencja została zapoczątkowana jeszcze podczas wczorajszej sesji. W efekcie dzisiaj rano za jedno euro płacono 1,2565 dolara.

Opublikowane wczoraj po południu dane o deficycie handlowym Stanów Zjednoczonych w sierpniu, który wzrósł do rekordowego poziomu 69,86 mld USD, nieco rozczarowały inwestorów liczących na jego spadek do 66,7 mld USD. Mimo, że ceny ropy były już niższe niż miało to miejsce w lipcu, to jednak w dalszym ciągu widoczny był negatywny wpływ "dziury" w handlu z Chinami. Tyle, że jak na razie trudno liczyć tutaj na radykalną zmianę - podejmowane wysiłki na rzecz rewaluacji tamtejszego juana, na razie nie dały oczekiwanych wyników. Niemniej jednak sama publikacja danych o deficycie nie zaszkodziła zbytnio dolarowi, gdyż uczestnicy rynku wydawali się wierzyć w to, że możliwy dalszy spadek cen ropy doprowadzi w końcu do jego obniżenia w kolejnych miesiącach (zupełnie zapomniano jednak o tym, że najważniejsza jest zmiana jego struktury). Z kolei informacje opublikowane wczoraj wieczorem w okresowym raporcie FED nt. gospodarki (tzw. Beżowej Księdze) zwiększyły szanse na jej tzw. "miękkie lądowanie". Stwierdzono, że w ostatnich tygodniach aktywność gospodarki nadal rosła, a presja inflacyjna w większości okręgów pozostawała pod kontrolą. Wczorajsze wypowiedzi członków FED pokazały jednak, że w najbliższym czasie może być trudno o konsensus odnośnie przyszłych tendencji w amerykańskiej gospodarce. Michael Moskow z FED nie wykluczył nawet dalszych podwyżek stóp procentowych, jeżeli ryzyko wzrostu inflacji będzie się nadal utrzymywać. Z kolei William Poole z St. Louis wyraził obawy, co do przyszłego tempa wzrostu gospodarki, co rynek odebrał jako sugestie odnośnie możliwości obniżek stóp procentowych w przyszłości i to ta wypowiedź jest dzisiaj rano najczęściej cytowana przez agencje.

Dzisiaj uwaga rynku skupi się na publikacji kolejnych danych makroekonomicznych ze Stanów Zjednoczonych. O godz. 14:30 poznamy dane o sprzedaży detalicznej za wrzesień i cenach importu i eksportu, a o godz. 16:00 informacje o nastrojach konsumenckich Uniw. Michigan za pierwszą połowę października. Naszym zdaniem raczej nie powinny one zbytnio pomóc amerykańskiej walucie, dlatego też okolice 1,2550 na EUR/USD sugerujemy wykorzystywać do zakupów z celem do 1,2600. Warto dodać, że wsparciem dla europejskiej waluty mogą być pojawiające się ostatnio z ust przedstawicieli Europejskiego Banku Centralnego sugestie odnośnie dalszych podwyżek stóp procentowych w strefie euro.

Sporządził:

Marek Rogalski

Reklama
Reklama

Główny analityk walutowy

DM TMS Brokers S.A.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama