Zdaniem Przemysława Gosiewskiego z Prawa i Sprawiedliwości rozmowy na ten temat powinny być sfinalizowane na początku przyszłego tygodnia. Z kolei prezydent Lech Kaczyński powtórzył, że powstanie większościowej koalicji jest konieczne, aby uniknąć możliwości przeprowadzenia przedterminowych wyborów.
Można się jednak sprzeczać, na ile powrót Samoobrony i Andrzeja Leppera do rządu okaże się dobrym rozwiązaniem na dłuższą metę i czy ta "stara" koalicja rzeczywiście doprowadzi do tak wyczekiwanego przez rynki finansowe uspokojenia w dłuższym terminie. Uczestnicy rynków finansowych wydają się wierzyć w pozytywny scenariusz, gdyż w pierwszym momencie ważna jest jakakolwiek stabilizacja. Oceny jej jakości nadejdą później. Naszym zdaniem Samoobrona i Liga Polskich Rodzin powracają do koalicji silniejsze niż wcześniej, gdyż zdają sobie sprawę ze słabości Prawa i Sprawiedliwości. Dodatkowo Andrzej Lepper zapowiadający wprawdzie możliwość "dogadania się" w sprawie budżetu, nie zmienił radykalnie swoich wcześniejszych poglądów odnośnie swoistego "rozdawnictwa". Można się tym samym spodziewać, że będzie starał się poprzez swoje działania odbudować notowania swojej partii w społecznych sondażach. To może być szczególnie niebezpieczne w nieco dłuższej niż kilka miesięcy perspektywie, gdyż nie można wykluczyć spowolnienia polskiej gospodarki w latach 2007-08. W takiej sytuacji deklaracje wicepremier Zyty Gilowskiej odnośnie obniżenia deficytu budżetowego do poziomu wymaganego do przyjęcia wspólnej waluty, mogą nie znaleźć pokrycia w rzeczywistych działaniach rządu.
Dzisiaj uwaga rynku skupi się na danych dotyczących wrześniowej inflacji i bilansu na rachunku obrotów bieżących za sierpień. W pierwszym przypadku informacje nadejdą już o godz. 12:00 i uczestnicy rynku spodziewają się nieznacznego wzrostu wskaźnika cen do poziomu 1,7 proc. r/r z 1,6 proc. r/r w sierpniu. Naszym zdaniem nie można jednak wykluczyć nieznacznego spadku do 1,5 proc. r/r, co będzie wynikiem zachowania się cen ropy w ostatnich tygodniach. W przypadku sierpniowego bilansu C/A, który poznamy o godz. 14:00, oczekiwania rynku mówią o deficycie na poziomie -489 mln EUR wobec -794 mln EUR w lipcu. Naszym zdaniem niedobór może być wyższy i wynieść 600 mln EUR.
Niezależnie od publikacji dzisiejszych danych makro i wydarzeń politycznych spodziewamy się dzisiaj nieznacznego osłabienia złotego. Będzie to wynik zbliżającego się końca tygodnia, który okazał się dosyć dobrym okresem dla inwestorów inwestujących w naszym regionie (warto tu przytoczyć spore umocnienie się węgierskiego forinta). Tym samym o realizację zysków może być nietrudno.
Podsumowując, okolice 3,8850 zł na EUR/PLN warto będzie wykorzystywać do zakupów z pierwszym celem do 3,9050 zł, w przypadku USD/PLN spodziewalibyśmy się natomiast wahań pomiędzy 3,08 zł, a 3,1050 zł z racji spodziewanego wzrostu EUR/USD. O godz. 9:51 za jedno euro płacono 3,8890 zł, a za dolara 3,0940 zł, wobec 3,9030 zł i 3,1150 zł wczoraj po południu.