Przed rozpoczęciem kasowego kontrakty powróciły jeszcze w okolice otwarcia, jednak nie zdołały go pokonać, a odpowiedź podaży sprowadziła rynek do 3186 pkt. Z tego poziomu doszło do odbicia, ale choć było ono stosunkowo mocne nie potrwało długo. Kontrakty znów zaczęły słabnąć, ale wyhamowały w pobliżu poziomu odniesienia, skąd zaczęły odrabiać straty. Na początku drugiej połowy zdecydowanym ruchem zaatakowany został opór na 3223 pkt. Po naruszeniu doszło do niewielkiej korekty, jednak dopiero na 3234 pkt. pojawiła się aktywniejsza podaż i ściągnęła kurs w dół. Pierwszą falę spadków udało się zatrzymać w okolicach 3210 pkt., ale skończyło się jedynie na korekcyjnym odbiciu, a kolejna fala przeceny była znacznie silniejsza. Kurs zbliżył się do dziennego minimum, jednak nie pokonał i rynek wykonał dynamiczny zwrot w górę. Straty zostały odrobione, a nawet lekko udało się poprawić wcześniejszy szczyt, ale ostatnie minuty przyniosły spadek i ostatecznie opór został obroniony.

Sesja nie zmieniła w większym stopniu sytuacji. Na wykresie powstała świeca podobna do środowej, która reprezentuje lekkie niezdecydowanie. Fakt, iż ma to miejsce przy jednym z istotnych oporów może być pewnym elementem skłaniającym do ostrożności, ale z pewnością nie jest wystarczającym sygnałem by przesądzać większe spadki w najbliższych dniach. Powyższa bariera znajduje się w przedziale 3223-3261 pkt., a tworzą ją szczyty zamknięcia i intraday z końcówki lipca. Biorąc pod uwagę znaczenie tego oporu, piątkowe rozchwianie w połączeniu ze znacznym wykupieniem rynku możliwe jest wprawdzie przejściowe osłabienie, ale należałoby traktować je jako techniczną korektą. Za takim podejściem przemawia też zachowanie wskaźników. Niektóre z szybkich oscylatorów jak %R czy CCI nie potwierdziły zwyżki i słabną, co może sugerować zbliżające się przesilenie. Za jego korekcyjnym charakterem przemawia jednak z kolei pozytywne zachowanie takich indykatorów jak MACD, ROC, czy TRIX, które w ślad za kursem pną się coraz wyżej. Pierwszym wsparciem jest przedział 3155-3168 pkt., gdzie znajduje się połowa czwartkowego korpusu i mocno nachylona linia ostatnich wzrostów. Jeszcze mocniejszym ograniczeniem powinna być jednak wkrótce strefa 3100-3126 pkt.