Otwarcie wypadło na plusie, jednak kontrakty szybko ustabilizowały się i pozostały w takim stanie do rozpoczęcia kasowego. Indeks miał na początku problemy ze znalezieniem kierunku i oscylował w okolicach odniesienia, co na terminowym wystarczyło jako pretekst do zejścia na minus. Spadek nie potrwał długo i znów zaczęła się konsolidacja, tyle tylko, że na niewielkim minusie. Przed południem kurs odbił lekko do góry i wrócił w pobliże poprzedniego zamknięcia, ale było to wszystko na co stać było popyt. Rynek znów pogrążył się w mało ciekawym horyzoncie. Zakres wahań był bardzo mały, a aktywność znikoma. Dwie godziny przed końcem silnie zaatakowała podaż. Wybicie dołem ze stabilizacji było tak zdecydowane, że bez większych przeszkód celem spadków stało się ważne wsparcie w strefie 3155-3168 pkt. Tuż powyżej górnej granicy byki zdołały się pozbierać i doprowadziły do odbicia. Po pierwszej fali zwyżki ponownie zapanowała stabilizacja. W końcówce kurs jeszcze raz ruszył do góry, ale choć część strat została odrobiona to sesja skończyła się na minusie.

Po piątkowym niezdecydowaniu wczorajsza sesja przyniosła spadek, który biorąc pod uwagę fakt, iż rynek znajduje się blisko silnych oporów może być powodem do pewnej ostrożności. Nie można jednak powiedzieć by zmienił on sytuację i jest mocnym sygnałem zapowiadającym dalsze osłabienie. Przecena nie znalazła bowiem poparcia w zwiększonym wolumenie, a popyt obronił pierwsze z mocniejszych wsparć, które tworzy połowa białego korpusu z czwartku i wyraźnie nachylona linia ostatnich wzrostów. Aktualnie bariery te znajdują się w strefie 3168-3187 pkt. i dopiero jednoznaczne sforsowanie może być powodem do większego niepokoju. Poważniejsze zmiany nie zaszły w układzie wskaźników. Szybkie oscylatory potwierdziły spadek, jednak większość z nich utrzymała się w obszarach wykupienia i nie dała sygnałów sprzedaży. Niewielki wierzchołek uformował również ROC, ale na razie to zbyt słaba zapowiedź większego szczytu. MACD i TRIX kontynuowały wzrosty w strefach dodatnich. Biorąc pod uwagę te przesłanki w najbliższych dniach możliwa wydaje się niewielka konsolidacja. Oporem będą szczyty zamknięcia i intraday z końca lipca w przedziale 3223-3261 pkt. Wsparcia natomiast, poza wspomnianym obszarem, można oczekiwać w obrębie 3100-3126 pkt. i pomiędzy tymi barierami może pozostać wkrótce kurs.