Dolar pozostaje silny mimo niezbyt korzystnych wydarzeń na innych rynkach. Rynek obligacji odrobił lekkie straty z piątku, cen ropy wzrosła ponad 61 USD za baryłkę, złoto zbliżyło się do 600 USD. Dolar natomiast tylko nieznacznie stracił do głównych walut. Czymś co odróżnia obecną sytuację od tej z przed paru dni jest lekkie osłabienie na rynkach wschodzących, które może tłumaczyć nieco silniejszego dolara. Indeksy giełdowe nadal atakują szczyty, lecz inwestorzy zaczynają realizować zyski przy zbliżaniu się indeksów do psychologicznych poziomów. Uważamy, że obecne uspokojenie i brak odpowiedniej reakcji na USD na sygnały z innych rynków sugeruje, że inwestorzy zmniejszyli aktywność przed danymi o inflacji dziś i jutro. Biorąc pod uwagę umocnienie dolara w ostatnich tygodniach i obecny brak potwierdzenia na innych rynkach uważamy, że teraz naturalnym kierunkiem jest korekcyjne osłabienie USD. Może ono być jednak bardzo szybko zakończone po publikacji indeksu CPI za wrzesień. Jeżeli inflacja nie zwolniła we wrześniu lub przekroczy prognozy może to rozbudzić nadzieje na podwyżkę stóp w USA, spadek cen obligacji oraz umocnienie dolara.
USD/PLN
Ponieważ oczekujemy korekty na rynku EURUSD i jednoczesnego lekkiego osłabienia złotego USDPLN powinien być relatywnie stabilny. Uważamy, że rejon 3.1150 jest już atrakcyjny do sprzedaży, jednak dopiero 3.1250 stanowi solidny opór. Dzisiaj w USA publikowane są dane na temat inflacji PPI co powinno zostać odebrane przez rynek jako przybliżenie - choć bardzo mało dokładne - inflacji CPI. Główna reakcja rynku nastąpi jednak dopiero jutro. Do tego czasu należy oczekiwać utrzymania się kursu USDPLN w granicach 3.09-3.11. Wzrost cen surowców może powstrzymywać osłabienie złotego więc nie oczekujemy większej zmienności na USDPLN.
EUR/PLN
Koalicja jest, jednak rynek zgodnie z przewidywaniami nie zareagował na to wiekopomne wydarzenie. Wczorajsze dane na temat wzrostu płac nie wpłynęły istotnie na notowania. Nieco wyższy kurs EURPLN dziś rano można przypisać raczej ogólnemu osłabieniu walut w naszym regionie. Wyraźnie stracił forint i korona czeska. Wygląda na to, że inwestorzy postanowili zrealizować zyski z ostatnich paru dni. Podobna sytuacja może wystąpić dzisiaj u nas. Korekta powinna być w naszej opinii ograniczona do 3.90. Przewidujemy, że pod warunkiem braku zaskoczenia danymi o inflacji z USA w najbliższych dniach zmienność będzie raczej niewielka.