Przed otwarciem kasowego miało miejsce odbicie, ale kiedy indeks zaczął od wyraźnego spadku, również na kontraktach podaż uderzyła mocno. Bez problemów pokonana została górna granica wsparcia w przedziale 3168-3187 pkt. i dopiero po naruszeniu dolnej byki zdołały się pozbierać. Kurs zaczął odrabiać straty i przed południem znalazł się przy górnym poziomie powyższej bariery. Była to jednak wystarczająca zapora dla dalszych wzrostów i nie udało się jej na dłużej przebić. Początkowo rynek był jeszcze względnie spokojny, ale z czasem zaczął osuwać się coraz wyraźniej. Celem spadków znów stała się granica 3168 pkt. Popyt starał się jej bronić, jednak były to słabe próby i udało się doprowadzić jedynie do przejściowej konsolidacji. Podaż za to nie miała problemów z testami wsparcia. Jeden z nich skończył się większym naruszeniem i choć rynek znów wrócił powyżej to tylko na krótko długo. Końcówka przyniosła zakończony powodzeniem atak, a zamknięcie było dziennymi minimum.

O ile poniedziałkowa sesja nie przyniosła jeszcze poważniejszych sygnałów zapowiadających większe osłabienie, to po wczorajszym spadku takie ryzyko zwiększyło się. Negatywnym elementem jest zwłaszcza pokonanie pierwszego z mocniejszych wsparć, które tworzyła połowa korpusu z zeszłego czwartku oraz mocno nachylona linia ostatnich wzrostów. Takie zachowanie sugeruje bowiem zwiększającą się aktywność podaży, dla której argumentem jest także bliskość silnego oporu wyznaczonego przez szczyty z końca lipca w przedziale 3223-3261 pkt. i jego skuteczna obrona. Na możliwość pogłębienia zniżki wskazuje również zachowanie wskaźników. Najgorzej zareagowały szybkie oscylatory, z których większość wyszła ze stref wykupienia dając sygnały sprzedaży. MACD i TRIX jeszcze pną się do góry, choć pierwszy z nich zmniejszył tempo wzrostów. Na ROC zaczyna formować się coraz większy szczyt. Powyższe przesłanki znacznie ograniczyły więc powody do optymizmu na najbliższe dni. Szanse na kolejne testy wierzchołków z lipca są minimalne i bardziej prawdopodobne jest to, że wkrótce popyt będzie zmuszony bronić kolejnych wsparć. Następnym jest przedział 3100-3126 pkt. jednak nie trzeba liczyć się również z tym, że zostanie zaatakowana pierwsza z luk hossy w obrębie 3037-3052 pkt., a jej zamknięcie byłoby bardzo złym sygnałem dla kierunku w krótkim terminie.