Aktualną kondycję naszej waluty determinuje w tej chwili przede wszystkim sentyment do rynków wschodzących. Jeśli ten ponownie zacząłby się poprawiać, nasza waluta winna na tym dalej korzystać. Pewien wpływ ma również zachowanie dolara na głównych parach, które po wczorajszym dniu uległo ponownej poprawie. Aprecjonująco na amerykańską walutę działa z jednej strony ponownie testująca dotychczasowe dołki ropa, a z drugiej poprawiający się sentyment, co widać było po tym, jak z mocno rozbieżnych danych makroekonomicznych inwestorzy wyciągnęli te, które amerykańskiej walucie sprzyjały. Poprawa sentymentu do dolara oczywiście w pewnym stopniu będzie hamowała możliwość bardziej wyraźnego umocnienia krajowej waluty.
USD/PLN
Na dolarze do złotego wczorajszy dzień upłynął bardzo spokojnie. Nie było na rynku widać większych zmian. Kurs od początku tygodnia oscyluje w wąskim zakresie zmienności między 3,09 - 3,12. Obecnie sytuacja techniczna nie ulega więc zmianom, czyli przełamanie poziomu wsparcia przy cenie 3,0880 doprowadziłoby do wyznaczenia nieco bardziej wyraźnej fali aprecjacji dolara, natomiast wyjście powyżej strefy 3,13 - 3,15 winno się docelowo przełożyć na dynamiczną zwyżkę kursu (osłabienie złotego). Od ponad miesiąca rynek oscyluje bowiem w tym zakresie i jak na razie nie widać jednoznacznych impulsów, które mogłyby zainicjować wybicie.
EUR/PLN
Na eurozłotym w dniu wczorajszym była widoczna lekka presja osłabienia krajowej waluty. Ostatecznie sytuacja jednak nadal pozostaje bez zmian, czyli za stosunkowo istotny opór w krótkim terminie należałoby uznać poziom 3,9250 i dopiero wyjście powyżej nieco byłoby sygnałem możliwości nieco trwalszego osłabienia krajowej waluty. Jeśli się to nie uda, to nadal należałoby się liczyć z możliwością skierowania kursu w stronę 3,85, czyli poziomu sierpniowego dołka, skąd została zapoczątkowana korygowana właśnie fala wzrostowa.