W Stanach trwa festiwal nowych rekordów, choć do końca notowań przy
sesyjnych szczytach utrzymać się już nie udało. W takich chwilach pojawia
się zawsze sporo wątpliwości, czy wejście na dziewicze poziomy i
przekroczenie magicznych 12 tys. pkt. na Dow Jones traktować optymistycznie,
czy też podaż właśnie przy tym poziomie zwiastuje w końcu jakąś korektę.