Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

Początek tygodnia na rynku walutowym upłynął pod znakiem dosyć wyraźnego umocnienia amerykańskiej waluty. Rynek czeka teraz na środowe posiedzenie FOMC. O ile sama decyzja w sprawie stóp procentowych nie powinna nikogo zaskoczyć (brak zmian), o tyle niewiadomym pozostaje wydźwięk komunikatu, uzasadniającego decyzję.

Publikacja: 24.10.2006 07:22

Wzrost wartości dolara, przy praktycznie braku danych makroekonomicznych z rynku amerykańskiego w poniedziałek może tu sugerować, że inwestorzy dyskontują jastrzębi charakter komunikatu. Umocnieniu dolara nieznacznie mogła również sprzyjać taniejąca w poniedziałek ropa. Jeśli chodzi o dzisiejsze dane makroekonomiczne z USA, to takowych nie zaplanowano, zatem nadal można zakładać, że będziemy świadkami wyczekiwania dopiero na środową decyzję amerykańskich władz monetarnych.

EUR/USD

Eurodolar zaczął tydzień od dosyć wyraźnego spadku. Kurs odbił się o około miesięcznej linii trendu spadkowego, w rejonie której można było również wyznaczyć poziom docelowy wynikający z wysokości formacji odwróconej RGR, która została w ubiegłym tygodniu zrealizowana. Skala wczorajszego umocnienia dolara pokazuje wyraźnie, że krótkoterminowe symptomy deprecjacji amerykańskiej waluty nie były zbyt silne i dolar ponownie może niebawem wrócić do łask. Obecnie najbliższym wsparciem są dotychczasowe, październikowe dołki przy cenie 1,2485 i ich przełamanie winno się przełożyć na wyznaczenie kolejnej fali aprecjacji dolara. Jeśli natomiast mielibyśmy być świadkami nieco trwalszego osłabienia amerykańskiej waluty, rynek musiałby się teraz uporać z miesięczną linią trendu spadkowego, która zatrzymała zwyżkę pod koniec ubiegłego tygodnia. Linię można wyznaczyć obecnie w rejonie 1,2620, a nieco wyżej oporem będą również piątkowe maksima przy 1,2640.

USD/JPY

Dolar wyraźnie zyskał również względem jena japońskiego. Nieudane zejście pod koniec tygodnia pod wsparcie w rejonie 118,30 przełożyło się na kontrę ze strony popytu. Obecnie, aby mówić o trwalszym polepszeniu sytuacji na amerykańskiej walucie, kupujący musieliby wyprowadzić kurs powyżej dotychczasowych maksimów z października, zlokalizowanych przy cenie 119,88. Można więc powiedzieć, że krótkoterminowo posiadacze dolara wyszli z opresji, natomiast o ponownych problemach należałoby mówić po zejściu pod piątkowe dołki w okolicach 118,00.

Reklama
Reklama

EUR/JPY

Początek tygodnia na eurojenie sprzyjał notowaniom europejskiej waluty. Udało się tu bykom zaatakować najbliższy opór, czyli około 2,5-tygodniową linię trendu spadkowego, którą można wyznaczyć przy cenie ok. 149,90. Jak na razie spełnia ona swoje podażowe zadanie. Odbicie od niej jedynie zwiększyło jej znaczenie jako oporu, a tym samym można się spodziewać, że o poprawie sytuacji należałoby mówić w przypadku jej przełamania, co z kolei winno się przełożyć na wyznaczenie kolejnej fali wzrostowej. Jeśli chodzi o krótkoterminowe wsparcia, to najbliższego doszukiwałbym się przy cenie ok. 149,58, natomiast niżej popyt winien być również aktywny w rejonie 149,05.

GBP/USD

Dolar wyraźnie zyskał na wartości względem brytyjskiej waluty. Spadek kursu był na tyle istotny, że rynek doszedł tu już do okolic wsparcia w rejonie 1,87. Piątkowa zwyżka zatrzymała się w rejonie 1,8860, czyli 61,8% zniesieniu fali spadkowej z przełomu września i października. Można tym samym zakładać, że poziom ten ma teraz jeszcze większe znaczenie jako opór. Jeśli udałoby się go kupującym przekroczyć, należałoby się liczyć z osłabieniem dolara w kierunku przynajmniej okolic 1,9020, czyli linii trendu spadkowego. Jeśli chodzi o wsparcia, to takowe można by wyznaczyć obecnie przy cenie 1,8685 oraz niżej również w okolicach 1,8650.

USD/CHF

Dolar zyskał wczoraj także względem franka szwajcarskiego. Pod koniec tygodnia udało się tu doprowadzić do odbicia od poziomu 1,2550. Można tym samym sądzić, że w krótkim terminie posiadacze dolara nadal starają się mieć coś do powiedzenia i będą teraz próbowali doprowadzić do wyjścia nad poziom dotychczasowych maksimów przy 1,2770. Ich przekroczenie sygnalizowałoby, że zeszłotygodniowy spadek wartości dolara był jedynie korektą i czeka nas wyznaczenie kolejnej fali deprecjacji amerykańskiej waluty. O polepszeniu sytuacji krótkich pozycji można by z kolei mówić w przypadku przebicia poziomu 1,2550, co winno z kolei przełożyć się na osłabienie dolara w kierunku 1,24.

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama