Na tym popyt nie poprzestał i zachęcony łatwym przebiciem oraz niezłym otwarciem kasowego ciągnął rynek coraz wyżej. Efektem był test kolejnej istotnej bariery na 3247 pkt., którą po krótkim odreagowaniu też udało się sforsować. Indeks nie potrafił jednak znaleźć wyraźniejszego kierunku i zaczął się konsolidować, a na kontraktach wzrost został zatrzymany na 3257 pkt. Z tego poziomu kurs zaczął się osuwać i choć nie był to mocny spadek, to rynek wrócił poniżej drugiego ze wspomnianych oporów. W południe miało miejsce odbicie, które przyniosło próbę powrotu powyżej 3247 pkt., ale mimo kilku naruszeń nie udało się przebić na dłużej tej granicy. Niedźwiedzie znów podjęły bowiem walkę i odpowiedziały mocniejszym spadkiem. Popyt też jednak nie dawał za wygraną i zdołał zainicjować kolejny wzrost, a jego efektem był następny atak na opór. Tak jak poprzednio skończyło się tylko lekkim naruszeniem, po którym doszło do mocniejszej przeceny. Tym razem dopiero w pobliżu otwarcia została ona zatrzymana. Końcówka przyniosła niewielkie odreagowanie, a zamknięcie wypadło na 3228 pkt.
Pomimo, że wzrostowe sesja i otwarta luka hossy mają pozytywną wymowę sesja nie zmienia zasadniczo sytuacji i na większy optymizm jest jeszcze zbyt wcześnie. Jednym z ważniejszych elementów, których zabrakło jest sforsowanie ważnych oporów na 3228 pkt., gdzie znajduje się połowa czarnego korpusu z zeszłego piątku oraz na poziomie 3247 pkt., który wyznacza szczyt zamknięcia z 19 października. Okazja ku temu była bardzo dobra, jednak jak pokazuje górny cień wczorajszej świecy należy liczyć się z aktywniejszą obroną tych barier. Ich pokonanie jest o tyle istotne, że otworzyłoby drogę do silnego oporu w przedziale 3275-3281 pkt. Na razie więc ciężko mówić o silniejszych sygnałach zapowiadających wyraźniejsze wzrosty w najbliższym czasie. Nie daje ich także jednoznacznie układ wskaźników, choć lekko się poprawił. Stochastic i CCI zawróciły w górę - pierwszy przy linii wykupienia, a drugi tuż powyżej poziomu neutralnego. Również MACD lekko zmienił kierunek na wzrostowy, co oddaliło groźbę testu średniej. Sukcesywnie słabnie natomiast ROC, który jest coraz bliżej linii neutralnej. Kolejne kilka sesji może więc upłynąć spokojniej, pod znakiem lekkiej stabilizacji. Oporami dla niej powinien być zwłaszcza przedział 3275 -3281 pkt., zaś wsparciem luka w strefie 3194-3216 pkt. i okolice 3160 pkt.