Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 27.10.2006 09:00

Kolejna sesja kosmetycznego wzrostu DJIA i kolejny raz serwisy rozwodzą

się na temat rekordów tego indeksu. Nowe szczyty różniące się od

poprzednich o dwie, lub trzy dziesiąte punktu to dość podejrzane

zachowanie się rynku. Gdzie podział się nowy popyt pchany rekordami? Gdzie

widoczna radość i optymizm kupujących, którzy patrzą w przyszłość, która

Reklama
Reklama

ma być świetlana? Właśnie - przyszłość. Przecież ta nie zapowiada się

wcale taka świetlana. Gospodarka USA zwalnia, a sytuacja na rynku

nieruchomości nie jest jeszcze w pełni jasna. Mówi się o końcu osłabienia,

ale na razie są to tylko przypuszczenia. Jak każdy rynek, tak i tu

rozdymany wzrost cen musi poddać się korekcyjnym spadkom. Mowa tu o

poważnej korekcie, a nie jedynie zatrzymaniu wzrostu cen, jak to

Reklama
Reklama

faktycznie ma teraz miejsce. Przecież ceny nieruchomości w stosunku tych

sprzed roku spadły symbolicznie. Tym bardziej jeśli porównamy ten spadek

do skali występującej w ostatnich latach zwyżki cen. Amerykanie będą mieli

dużo szczęścia jeśli osłabienie na rynku nieruchomości przyjmie tylko

takie rozmiary. Zresztą nie tylko Amerykanie, bo faktycznie dotyczy to

całej globalnej gospodarki. Ewentualna recesja w Stanach byłoby odczuwalna

Reklama
Reklama

na cały świecie.

W tym kontekście ciekawie dziś będą wyglądały wstępne dane o dynamice PKB

USA w III kw. 2006 r. Mówi się o wzroście o 2,1%, a i to nie jest pewne,

bo są i tacy, którzy mówią w swoich prognozach o wzroście nie

przekraczającym 2%. Poznamy także wielkość deflatora (jednej z miar

Reklama
Reklama

inflacji), a także wskaźnik wydatków konsumpcyjnych, który również jest

czynnikiem związanym z inflacją - mówiącym o wielkości napięć po stronie

popytu. Na deser pod koniec dnia (naszego rynku) pojawi się informacja o

wielkości wskaźnika nastrojów konsumentów liczonego przez Uniwersytet

Michigan. Sesja ma szansę się rozpocząć w okolicy lub nawet powyżej

Reklama
Reklama

wczorajszego zamknięcia. Wyniki Microsoftu nie zaskoczyły. Podobnie było w

przypadku Sun Micro. Obie spółki podały wyniki po zamknięciu regularnych

notowań. Jesteśmy daleko od wsparć i będziemy prawdopodobnie spokojnie

czekać na dane z USA. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama