Otwarcie wypadło na plusie, ale od samego początku kurs zaczął słabnąć i jeszcze przed rozpoczęciem kasowego zszedł poniżej odniesienia. Krótko później zaatakowane zostało wsparcie na 3216 pkt. Indeks po spadkowym otwarciu przystąpił do odrabiania strat, co i na terminowym dało impuls dla odbicia, ale w miarę dobre nastroje nie utrzymały się długo. Kontrakty znów osunęły się do powyższej bariery, jednak podaż nie była zdeterminowana w atakach. Byki w efekcie broniły wsparcia, ale nie były w stanie zainicjować mocniejszego odbicia, a nawet podejść w okolice poziomu odniesienia. W efekcie zmienność była niewielka podobnie jak wymiana. Mało ciekawa konsolidacja skończyła się zdecydowanym wybiciem w dół. Po sforsowaniu powyższej granicy podaż poszła za ciosem testując kolejne wsparcie na 3194 pkt. Próba obrony była jedynie niewielką korektą, a drugi atak zakończył się przebiciem. To dodatkowo przyspieszyło wyprzedaż, zaś celem spadków stała się ważna bariera na 3150 pkt. Dopiero mocne naruszenie sprowokowało odbicie w końcówce, dzięki czemu udało się ją wybronić, ale zamknięcie wypadło bardzo blisko.

Należało liczyć się z tym, że niewykorzystana w czwartek duża szansa na przebicie istotnych oporów może zemścić się na bykach i piątkowa sesja potwierdziła te obawy. Sytuacja znów uległa pogorszeniu, a niekorzystnymi sygnałami są zwłaszcza bardzo szybkie zamknięcie luki hossy w przedziale 3194-3216 pkt. oraz nowe minimum intraday. Udało się wprawdzie wybronić ważne wsparcie na 3150 pkt., a więc póki co nadal można mówić o niewielkiej konsolidacji na rynku, jednak w obecnych warunkach prawdopodobne są kolejne testu, a bariera ta jest poważnie zagrożona. Za takim wariantem przemawia również zachowanie wskaźników. Stochastic nie zareagował na spadek, ale z kolei %R znów dał sygnał przebijając linię wykupienia, a CCI zdecydowanym ruchem sforsował poziom równowagi. Także układ ROC i MACD nie daje powodów do optymizmu. Oba te indykatory utrzymały się wprawdzie nad liniami sygnału, jednak są bardzo blisko, a ich dynamika ich spadków niesie spore ryzyko sforsowania. Wybicie dołem z horyzontu, choć prawdopodobne, nie jest jeszcze oczywiście przesądzone, ale jeśli do niego dojdzie, zakres konsolidacji daje potencjał dla spadku rzędu nieco ponad 100 pkt., czyli w okolice okna hossy z 10 października w przedziale 3037-3052 pkt.