Można więc obecnie zakładać, że dopóty negatywny sentyment do amerykańskiej waluty na głównych parach się utrzymuje, dopóki złoty będzie pozostawał pod presją popytu.
USD/PLN
Na dolarze względem złotego niewiele się działo na początku tygodnia. Kurs oscylował w wąskim zakresie ok. 3,05 - 3,06. Obecnie cały czas można tu mówić o wahaniach w zakresie spadkowego kanału, którego ograniczenia to obecnie 3,04 - 3,09. Piątkowe odbicie od jego dolnego ograniczenia winno się teraz przełożyć na próbę skierowania kursu w stronę ograniczenia górnego. Póki jednak kurs przebywa w rejonie wspomnianego kanału, cały czas można mówić o przewadze posiadaczy krajowej waluty. Dopiero wybicie się cen powyżej tego poziomu przekładałoby się na atak na 3,15.
EUR/PLN
Niewiele działo się również na parze euro względem złotego. Tutaj cały czas kluczowym pozostaje poziom 3,85, czyli ostatnie minima z sierpnia. Jak na razie poziom ten zdołał się wybronić. Jego przekroczenie sugerowałoby pojawienie się kolejnej, dynamicznej fali umocnienia złotego. W ramach oporu zwróciłbym uwagę na zakres 3,91 - 3,9250. Wyjście wyżej otwierałoby drogę w kierunku 3,99.