Fakt, że EUR tylko chwilowo i bardzo nieznacznie się umocniło świadczy, o tym, że potencjał wzrostowy EURUSD związany z podwyżkami stóp jest niewielki - dalsze zacieśnienie polityki pieniężnej jest już wycenione. To co w naszej opinii wpływa na kurs EUR to zmieniające się oczekiwania odnośnie momentu dalszych podwyżek. Drugą ciekawą informacją jest nieoczekiwany spadek tempa wzrostu wydajności pracy w USA i duży wzrost jednostkowych kosztów pracy. Rynek giełdowy skupił się na tej drugiej informacji, jednak są powody by sądzić, że spadek tempa wzrostu wydajności pracy może być spowodowana albo większą ilością nowych miejsc pracy albo spadkiem stopy bezrobocia (co ze względu na sposób liczenia tych danych nie zawsze ze sobą się pokrywa). Wzrost jednostkowych kosztów pracy może oznaczać albo że pracodawcy mają problemy ze znalezieniem lub utrzymaniem przy sobie pracowników albo jest to wynik inflacji kosztowej. Rynek pracy jest dobrym wskaźnikiem koniunktury (na nim widać efekty wszystkich procesów w gospodarce), lecz niestety reaguje z opóźnieniem. Ostatnie słabe dane z prawie wszystkich sektorów gospodarki mogą być powodem ograniczonych wzrostów wartości dolara po publikacji danych NFP. Niemniej jednak sądzimy, że jeśli dane pokażą wzrost w okolicach 100 tyś to dolar się umocni.
USD/PLN
Zachowanie USDPLN w ciągu dzisiejszego dnia związany będzie głównie z danymi NFP. Widzimy spore szanse na korektę na EURUSD i otwieralibyśmy długie pozycje w USD po ewentualnym zaskoczeniu słabymi danymi. Uważamy, że w związku z tym USDPLN może w ciągu dzisiejszego dnia zakreślić szeroki zakres. Z punktu widzenia naszej strategii uważamy za dość prawdopodobne osłabienie dolara w okolice 3.0050, który w naszej opinii może być korzystnym poziomem do kupna. Jednym z wydarzeń oprócz danych NFP, na które należy dziś zwrócić uwagę, jest przemówienie wiceprezesa Fed Kohna. Temat przemówienia nie jest związany z aktualnymi wydarzeniami, lecz może on wykorzystać okazję do jakiegoś jastrzębiego stwierdzenia, z których jest znany. Jego opinie często wywoływały ruchy na rynku, ruch EURUSD w kierunku 1.2480 z 1.27 był związany m.in. z jego oceną sytuacji inflacyjnej w USA.
EUR/PLN
Ostatnie informacje, które mogły w ostatnim czasie przyczynić się do dość stabilnego zachowania złotego to przede wszystkim nieco niższy niż wcześniej uważano wzrost PKB i przewidywana przez GUS niższa inflacja (ok. 1,2% r/r w październiku) oraz wskaźnik koniunktury w przemyśle PMI, który wzrósł do 54,7 punktów. Dane te pomogły rynkowi obligacji jednak wypowiedź Mariana Nogi, który powiedział, że prognoza inflacji MF nie zmienia jego poglądu, że inflacja powróci do celu (2.5%) w pierwszym kwartale 2007 mogła ograniczyć wzrosty. Pierwsza część dnia powinna być bardzo spokojna. Rynek oczekuje oczywiście na dane z amerykańskiego rynku pracy, które mogą dzisiaj wywołać dużą zmienność na EURUSD - ostatnie słabe dane z USA nie przesądzają słabego raportu dzisiaj. Sądzimy, że więcej będzie się działo na USDPLN. Jeśli raport z USA będzie słaby i zobaczymy silny wzrost EURUSD to złoty powinien także zyskiwać. Wydaje się jednak, że ostatnie minima nie powinny być przełamane.