Reklama

Komentarz poranny IDMSA

Rynek ignoruje dane w oczekiwaniu na NFP Wczorajszy dzień mimo niewielkich wahań przyniósł kilka ciekawych informacji. Pierwszą jest fakt użycia przez Tricheta bardziej stanowczych słów w trakcie konferencji, włącznie ze słowem ?vigilance? co dostarcza kolejnych argumentów za podwyżką stóp w grudniu.

Publikacja: 03.11.2006 09:16

Fakt, że EUR tylko chwilowo i bardzo nieznacznie się umocniło świadczy, o tym, że potencjał wzrostowy EURUSD związany z podwyżkami stóp jest niewielki - dalsze zacieśnienie polityki pieniężnej jest już wycenione. To co w naszej opinii wpływa na kurs EUR to zmieniające się oczekiwania odnośnie momentu dalszych podwyżek. Drugą ciekawą informacją jest nieoczekiwany spadek tempa wzrostu wydajności pracy w USA i duży wzrost jednostkowych kosztów pracy. Rynek giełdowy skupił się na tej drugiej informacji, jednak są powody by sądzić, że spadek tempa wzrostu wydajności pracy może być spowodowana albo większą ilością nowych miejsc pracy albo spadkiem stopy bezrobocia (co ze względu na sposób liczenia tych danych nie zawsze ze sobą się pokrywa). Wzrost jednostkowych kosztów pracy może oznaczać albo że pracodawcy mają problemy ze znalezieniem lub utrzymaniem przy sobie pracowników albo jest to wynik inflacji kosztowej. Rynek pracy jest dobrym wskaźnikiem koniunktury (na nim widać efekty wszystkich procesów w gospodarce), lecz niestety reaguje z opóźnieniem. Ostatnie słabe dane z prawie wszystkich sektorów gospodarki mogą być powodem ograniczonych wzrostów wartości dolara po publikacji danych NFP. Niemniej jednak sądzimy, że jeśli dane pokażą wzrost w okolicach 100 tyś to dolar się umocni.

USD/PLN

Zachowanie USDPLN w ciągu dzisiejszego dnia związany będzie głównie z danymi NFP. Widzimy spore szanse na korektę na EURUSD i otwieralibyśmy długie pozycje w USD po ewentualnym zaskoczeniu słabymi danymi. Uważamy, że w związku z tym USDPLN może w ciągu dzisiejszego dnia zakreślić szeroki zakres. Z punktu widzenia naszej strategii uważamy za dość prawdopodobne osłabienie dolara w okolice 3.0050, który w naszej opinii może być korzystnym poziomem do kupna. Jednym z wydarzeń oprócz danych NFP, na które należy dziś zwrócić uwagę, jest przemówienie wiceprezesa Fed Kohna. Temat przemówienia nie jest związany z aktualnymi wydarzeniami, lecz może on wykorzystać okazję do jakiegoś jastrzębiego stwierdzenia, z których jest znany. Jego opinie często wywoływały ruchy na rynku, ruch EURUSD w kierunku 1.2480 z 1.27 był związany m.in. z jego oceną sytuacji inflacyjnej w USA.

EUR/PLN

Ostatnie informacje, które mogły w ostatnim czasie przyczynić się do dość stabilnego zachowania złotego to przede wszystkim nieco niższy niż wcześniej uważano wzrost PKB i przewidywana przez GUS niższa inflacja (ok. 1,2% r/r w październiku) oraz wskaźnik koniunktury w przemyśle PMI, który wzrósł do 54,7 punktów. Dane te pomogły rynkowi obligacji jednak wypowiedź Mariana Nogi, który powiedział, że prognoza inflacji MF nie zmienia jego poglądu, że inflacja powróci do celu (2.5%) w pierwszym kwartale 2007 mogła ograniczyć wzrosty. Pierwsza część dnia powinna być bardzo spokojna. Rynek oczekuje oczywiście na dane z amerykańskiego rynku pracy, które mogą dzisiaj wywołać dużą zmienność na EURUSD - ostatnie słabe dane z USA nie przesądzają słabego raportu dzisiaj. Sądzimy, że więcej będzie się działo na USDPLN. Jeśli raport z USA będzie słaby i zobaczymy silny wzrost EURUSD to złoty powinien także zyskiwać. Wydaje się jednak, że ostatnie minima nie powinny być przełamane.

Reklama
Reklama

EUR/USD

Wczorajsza sesja przyniosła zatrzymanie deprecjacji dolara i konsolidację w wąskim przedziale 1,2740 - 1,2780. Dane ze strefy euro były lepsze od oczekiwań (spadek stopy bezrobocia w Niemczech do 10,5 proc.), jednak nie miały większego wpływu na notowania eurodolara. Rynek oczekiwał konferencji prasowej prezesa ECB, podczas której miał on tylko "potwierdzić" podwyżkę stóp procentowych na grudniowym posiedzeniu banku. Trichet nie tylko "zapewnił" rynek o dalszym zaostrzaniu polityki pieniężnej w tym roku, lecz także zasygnalizował w sposób wyjątkowo jastrzębi, konieczność dalszej walki z inflacją i ekspansją kredytową w 2007 roku. Prawdopodobnie retoryka prezesa ECB spowodowałaby dalszy wzrost notowania eurodolara, gdyby nie oczekiwanie na dzisiejsze dane amerykańskiego rynku pracy. Inwestorzy nie są skłonni do zawierania transakcji przed publikacją (14:30), dlatego spodziewamy się zmniejszonej zmienności notowań w dniu dzisiejszym. Dane o stopie bezrobocia w strefie euro, która prawdopodobnie spadła do 7,7 proc. w październiku, powinny wspierać wspólną walutę, jednak kluczem do dalszych losów eurodolara jest raport na temat kreacja miejsc pracy w sektorze pozarolniczym i stopy bezrobocia w USA. Jeżeli stopa bezrobocia pozostanie w październiku na poziomie 4,6 proc., a zmiana zatrudnienia wyniesie ponad 100 tyś. (konsensus prognoz znajduje się na poziomie 125 tyś.) będziemy świadkami realizacji zysków z długich pozycji w euro i znacznego umocnienia dolara. Z drugiej strony NFP poniżej 100 tyś. powinny doprowadzić do wybicia powyżej 1,28 i dalszej deprecjacji amerykańskiej waluty.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama