Wzrost nie potrwał jednak długo, a skuteczna zaporą były okolice 3260 pkt. Indeks zaczął spadkiem, a próba odrabiania strat nie powiodła się, co na rynku terminowym sprowokowało osłabienie. Kontrakty przebiły poranne dno i zaatakowały wsparcie w przedziale 3237-3247 pkt. Górna granica została sforsowana bez większych problemów, ale tuż powyżej dolnej udało się zatrzymać spadki. Kurs ruszył do góry, jednak znów w okolicach wcześniejszych szczytów pojawiła się podaż. Ograniczała się ona do powstrzymywania ruchów wzrostowych, nie wykazując większego zaangażowania w spychanie rynku. Podobnie reagował popyt, który bronił bariery, ale nie był w stanie zainicjować większego odbicia. W efekcie zmienność była niewielka tak jak i wymiana. Mało ciekawy horyzont przerwał zdecydowany skok w końcówce, po kolejnym teście wsparcia. Kontrakty bez problemów dotarły do poziomu odniesienia nieznacznie go nawet naruszając i choć w ostatnich minutach nastąpiło wyhamowanie to zamknięcie wypadło jedynie na nieznacznym minusie.

Sytuacja techniczna Obraz rynku nie uległ poważniejszym zmianom. Z jednej strony nie udało się sforsować jednego z najważniejszych oporów, ale pomimo lekkiego spadku, z przebiegu sesji nie wynika by bliskość istotnego ograniczenia mocniej uaktywniła podaż. Bariera ta znajduje się w przedziale 3275-3281 pkt., a tworzy ją m.in. szczyt formacji objęcia bessy. Lekko pozytywnym elementem jest to, iż w tym rejonie nie doszło do głębszej przeceny, a popyt obronił już pierwszy z obszarów wsparcia w obrębie 3237-3237 pkt. Tym samym w dalszym ciągu istnieją szanse na kolejne testy oporu w najbliższym czasie, chociaż ich pozytywnego wyniku nie można przesądzać. Za takim podejściem przemawia również zachowanie wskaźników. Z jednej strony pozytywnie zachowują się MACD i ROC kontynuujące wzrosty po wygenerowaniu sygnałów kupna. Pewną ostrożność sugerują natomiast szybkie oscylatory znajdujące się w strefach wykupienia. Nie dają one jeszcze jednoznacznych niekorzystnych wskazań, ale na niektórych, jak np. CCI i %R pojawiły się negatywne dywergencje. Biorąc pod uwagę powyższe przesłanki możliwe jest kilkusesyjne uspokojenie i stabilizacja w pobliżu ostatnich szczytów. Poza powyższym przedziałem kolejny opór znajduje się w obrębie 3298-3310 pkt. Następnego wsparcia można z kolei oczekiwać w pobliżu 3194 pkt.