Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 10.11.2006 14:47

Dzisiejsza sesja była prostą kontynuacją wczorajszej przeceny z ostatniej

godziny notowań. W jej efekcie wykreślona została słusznej wielkości

korekta. Spadek cen zatrzymał się tuż nad pierwszymi poziomami wsparcia, a

więc popyt wypełnił swoje zadanie. Nie sztuką jest rosnąć na oślep, ale

czasem trzeba dać sobie odpocząć. Właśnie taki odpoczynek dziś

Reklama
Reklama

obserwowaliśmy.

Notowania zaczęły się od niewielkiego spadku cen wywołanego przeceną w USA.

Skala tego spadku nie była duża i po krótkim czasie ceny powróciły najpierw

w okolice otwarcia sesji, a później na poziom zamknięcia w czwartku. Udało

się nawet przez chwilę być na plusach, ale tu już widać było wyraźne

problemy byków. A może po prostu brak chęci za dalszych zakupów. Efekt był

Reklama
Reklama

taki, że po południu powróciliśmy w okolice z pierwszych minut sesji. Po

jakimś czasie trający już jakiś czas spadek ceny TPS przyspieszył, co

ruszyło najpierw kontraktami, a później już całym rynkiem. Tuż przed 14:00

pojawiły się nowe minima sesji.

Wielkość dzisiejszego spadku nie jest znacząca. Zauważmy, że rozpiętość

notowań jest niższa od średniej w ostatnich sesji. Zatem spokojnie można

Reklama
Reklama

stwierdzić, że mieliśmy do czynienia jedynie z ruchem korekcyjnym. Jest

zdecydowanie za wcześnie, by brać pod uwagę znacznie mniej optymistyczne

scenariusze. Za wcześnie przynajmniej z dwóch powodów. Po pierwsze wczoraj

jeszcze notowaliśmy lokalne rekordy, a tym samym trudno wieścić wielkie

spadki już następnego dnia. Po drugie, skala spadku jest na tyle mała, że

Reklama
Reklama

nie ma tu mowy o jakieś szczególnej przewadze podaży. Na razie jest to dość

płytka korekta (osiągnięcie zniesienia 38,2% poprzedniego wzrostu to żaden

wyczyn podaży).

Nie znaczy to oczywiście, że rynek w 100% jest skazany na wzrost cen. Po

prostu w tej chwili nie ma poważniejszych podstaw do tego, by liczyć na

Reklama
Reklama

wielką przecenę. Wsparcia się bronią i to w tej chwili jest najważniejsze.

Odbicie się cen od okolic oporów, co może być argumentem niedźwiedzi, jest

ważne, ale to za mało. To jeszcze nie jest sygnał sprzedaży. Takim będzie pr

zełamanie któregoś ze wsparć. Na razie nic takiego nie miało miejsca.

Kontrakty9.gif Indeks9.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama