Na pozostałych parach również przewagę utrzymują posiadacze złotego. Na dobrą kondycję złotego cały czas wpływ ma utrzymywanie się pozytywnego sentymentu do rynków naszego regionu. Niestety wczorajszy dzień nie przyniósł żadnych impulsów krajowej walucie ze strony publikacji danych makroekonomicznych. Dzisiaj poznamy natomiast bilans rachunku obrotów bieżących za wrzesień (prog. deficyt 258mln EUR) oraz dane o podaży pieniądza M3 za październik (prog. 1,6%).
USD/PLN
Umocnienie dolara na głównych parach przełożyło się również na wyznaczenie niewielkiego, wzrostowego odbicia na parze dolara względem krajowej waluty. Odbicie nie było raczej zbyt imponujące, co jedynie dobrze świadczy o sile złotego. Obecnie, aby mówić o wyznaczeniu jakiejkolwiek korekty ostatniego spadku, kupujący musieliby się zmierzyć przynajmniej z najbliższym poziomem oporu, czyli 3,01. Póki kurs nie znajdzie się powyżej tego poziomu, podaż w każdej chwili ma szansę poważniej zaatakować.
EUR/PLN
Krajowa waluta wciąż pozostaje mocna względem euro. Tutaj mamy obecnie do czynienia z konsolidacją w wąskim zakresie, która została utworzona tuż przy minimach ostatniej fali spadkowej. Jest to ewidentnie prospadkowy układ techniczny i należałoby zakładać, że przekroczenie poziomu wsparcia przy 3,8125 (dotychczasowe minima - dolne ograniczenie aktualnej konsolidacji) przełoży się na wyznaczenie kolejnej fali spadkowej (również powodowanej realizacją zleceń obronnych ze strony posiadaczy długich pozycji). Pierwszym impulsem, umożliwiającym pojawienie się korekty na tej parze, byłoby przełamanie zakresu opory w strefie 3,8440 - 3,8525.