może spowodować gwałtowną korektę. Z danych trzeba jeszcze zwrócić uwagę na
tradycyjne czwartkowe Initial Claims, napływ kapitału do USA o 15:00 i
kwadrans później produkcja przemysłowa za październik.
Na GPW o 14:00 mamy dane o zatrudnieniu i wynagrodzeniach w sektorze
przedsiębiorstw w październiku. Oczekiwania co do zmian stóp przez RPP po
wczorajszych dobrych danych o inflacji (CPI) są już ugruntowane i tylko
jakaś ogromna niespodzianka mogłaby dzisiaj zmienić rynkowy konsensus. Do
tego po wczorajszej sesji z ogromnym obrotem i silnym spadkiem indeksów
trudno oczekiwać, by inwestorzy mieli kierować się właśnie tymi danymi. Ceną
miedzi kierować też się już nie będą, bo notowania bez większych zmian, a
KGHM po ostatnich 4-6 sesjach zdyskontowała już spadek cen surowca.
Zaczniemy sesję w sporej niepewności i oczekiwałbym, że w pierwszej fazie
sesji będzie próba jakiegoś odreagowania. Osamotnienie we wczorajszym
gwałtownym spadku, względem rynków regionu, będzie działać na naszą korzyść.
Jednak jeśli popyt szybko nie wróci na rynek, a odreagowanie będzie bardzo
płytkie i bez obrotów, to byłoby to potwierdzeniem, że wczorajsza przecena
nie jest tylko kolejnym wahnięciem w ramach trendu bocznego, ale
ostrzeżeniem przed mocniejszą korektą. MP