W zasadzie cały czas sprzyja nam dobry sentyment do walut naszego regionu, sytuacja techniczna (najmniejsze korekty są natychmiast wykorzystywane do ponownego zaangażowania się po długiej stronie na złotym) oraz brak znaczącego umocnienia dolara na głównych parach (mogłoby to nieco spowolnić proces umacniania się złotego).
USD/PLN
Na dolarze do złotego już tradycyjnie bez zmian, czyli złoty kontynuuje trend aprecjacji na większości walut. Jak na razie nie pojawiły się żadne sygnały techniczne, mogące sugerować pojawienie się korekty. Osiąganie kolejnych poziomów docelowych w tak silnym trendzie to jedno, ale faktyczne sygnały kupna to drugie. Można obecnie zakładać, że o możliwości pojawienia się korekty aktualnej fali spadkowej świadczyłoby przełamanie któregoś z oporów, natomiast za najbliższy uznałbym zakres ok. 2,9850 - 2,99. Póki rynek nie ma sił na wyjście powyżej tego zakresu, sytuacja pozostaje bez zmian.
EUR/PLN
Niewiele nowego da się również powiedzieć na temat eurozłotego. Krajowa waluta coraz śmielej sobie poczyna. Wczorajsza sesja stała pod znakiem dalszego wzrostu wartości złotego i obecnie można się liczyć z próbą przetestowania okolic 3,76 (teoretyczny poziom docelowy). Jak już jednak wielokrotnie wspominałem, przy takich trendach to nie wsparcia się liczą, ale opory, bowiem dopiero przełamanie któregoś z nich byłoby sygnałem pojawienia się głębszej korekty. Jak na razie jedyne, co posiadacze złotego muszą robić, to przesuwać linię obrony na coraz to korzystniejsze poziomy. Obecnie za najbliższy opór uznałbym okolice 3,82, natomiast wyżej będzie do zakres 3,8440 - 3,8525.