Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

Początek tygodnia na rynku walutowym przebiegał pod znakiem umocnienia amerykańskiej waluty na większości głównych par. W zadzie ciężko się doszukiwać jednoznacznych przyczyn, poza ruchami o charakterze technicznym. Wczorajszy dzień nie obfitował bowiem w jakieś istotne publikacje makroekonomiczne. Poznaliśmy jedynie indeks wskaźników wyprzedzających (LEI), który wyniósł 0,2%, czyli był zgodny z prognozami.

Publikacja: 21.11.2006 06:26

Najbliższe dni niestety nie będą zbyt ciekawe z punktu widzenia publikacji makroekonomicznych. Na dzisiaj nie przewidziano żadnych danych. Dopiero jutro poznamy ilość wniosków o zasiłki dla bezrobotnych oraz indeks Michigan Sentiment.

EUR/USD

Eurodolar zaczął tydzień od spadku. Pierwsza część dnia upływała jeszcze pod znakiem stabilnych wahań wobec piątkowego zamknięcia, ale końcówka sesji należała do strony podażowej. Jest to obecnie o tyle niebezpieczny moment, że doszło tu do nieudanego wyjścia powyżej poziomu górnego ograniczenia spadkowego kanału. Powrót w jego zakres krótkoterminowo zdaje się faworyzować podaż, co z kolei winno się przełożyć na umocnienie dolara w kierunku ok. 1,2760. W ramach oporu zwróciłbym obecnie uwagę na cenę 1,2850 oraz wyżej 1,2897.

USD/JPY

Umocnienie amerykańskiej waluty widoczne było także względem jena japońskiego, choć tutaj dosyć dobrze wpisuje się to w sytuację techniczną, czyli oscylacje cen w zakresie trójkąta zwyżkującego. W końcówce tygodnia doszło tu bowiem do odbicia od jego dolnego ograniczenia, co aktualnie przekłada się na umocnienie dolara w kierunku ograniczenia górnego (ok. 118,50). W ramach wsparcia zwróciłbym uwagę na 117,70 (dolne ograniczenie trójkąta). Można zakładać, że o dalszym kierunku zadecyduje wyjście poza zakres 117,70 - 118,50.

Reklama
Reklama

EUR/JPY

Mniej więcej w podobnym tonie przebiegały notowania na eurojenie, czyli tutaj również obserwowaliśmy stosunkowo wyraźny wzrost (osłabienie jena). Udało się tu nawet poprawić dotychczasowe maksima przy cenie 151,45. Można jednak zakładać, że z nieco szerszego punktu widzenia niewiele się tu zmieniło. Aktualny trend wzrostowy wciąż daje o sobie znać. Obecnie pierwszym powodem do obaw posiadaczy długich pozycji winno być zejście pod poziom ok. 150,50. Póki kurs trzyma się powyżej tego poziomu, stosunek zysku do ryzyka wciąż sprzyja stronie popytowej.

GBP/USD

Nieco spokojniej przebiegały wczorajsze notowania na parze funta względem amerykańskiej waluty. Mieliśmy tu do czynienia przede wszystkim z konsolidacją o lekko wzrostowym nachyleniu Wahania odbywały się przez większość sesji głównie w zakresie 1,8930 - 1,8990. Aktualne, nieznaczne osłabienie amerykańskiej waluty należałoby tu traktować w ramach korekty poprzedniego spadku. Pierwszym impulsem do ponownego kupna dolara winno być zejście kursu pod poziom 1,8925, a jego potwierdzeniem przełamanie zeszłotygodniowych dołków wyznaczonych przy cenie 1,8840.

USD/CHF

Niewiele zmieniło się także na parze dolara względem szwajcarskiej waluty. Tutaj od ponad miesiąca można mówić o przebywaniu kursu w trendzie spadkowym. Oscylacje cen cały czas odbywają się pod poziomem linii trendu spadkowego, która w tej chwili ma już cztery, dokładne punkty styczne. Jej poziom można obecnie wyznaczyć przy cenie ok. 1,2510. Należałoby więc zakładać, że do momentu jej przełamania posiadacze krótkich pozycji w amerykańskiej walucie wciąż dysponują większą ilością argumentów. Wsparcia należałoby wyznaczyć w rejonie 1,2350 oraz niżej w strefie 1,2290 - 1,23.

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama