Przed otwarciem kasowego doszło do osłabienia tuż poniżej oporu na 3216 pkt., ale indeks zaczął na plusie i kontynuował wzrosty i spadek na kontraktach był jedynie korektą. Przy kolejnym ataku powyższa bariera nie była w stanie zatrzymać popytu, a po przebiciu stała się skuteczną zaporą dla prób ściągnięcia rynku. Przed południem sforsowane zostały poprzednie szczyty, a celem wzrostów stała się kolejna ważna bariera w strefie 3222-3234 pkt. Po górnej granicy doszło do kolejnego spadku, jednak i on był jedynie technicznym odreagowaniem, a po kilkudziesięciu minutach maksima zostały poprawione. Krótko po tym podaż znów podjęła próbę obrony oporu. Efektem była kolejna przecena, ale została ona zatrzymana w okolicach dna poprzedniej korekty, po czym kontrakty znów ruszyły do góry. Tym razem jednak wzrost został zatrzymany poniżej wcześniejszych szczytów, gdzie zapanowała stabilizacja. W końcówce nastąpiło osłabienie, które nie było wprawdzie mocne, ale wystarczyło by obronić górną granicę oporu.

Sytuacja techniczna po wczorajszej sesji uległa poprawie. Pozytywnym elementem jest zwłaszcza to, że popyt uporał się z kilkoma ważnymi oporami, jak choćby poziom 3177 pkt. oraz 3216 pkt., a wzrost został tym razem potwierdzony przez zwiększony wolumen. Luka hossy w przedziale 3187-3192 pkt. powinna być w najbliższym czasie wsparciem, choć z uwagi na niewielki zasięg nie będzie to zbyt silna bariera. Wzrost poprawił lekko sytuację wskaźników. Szybkie oscylatory pną się do góry w strefach neutralnych, a CCI pokonał z dołu linię równowagi. MACD uformował niewielkie dno, które oddala groźbę testu poziomu neutralnego, przynajmniej w najbliższym czasie. Nadal słabo prezentuje się natomiast ROC. Nie tylko nie potwierdził on bowiem ostatnich dwóch wzrostów, ale też znalazł się wczoraj w obszarze ujemnym. Nie udało się pokonać jednej z istotnych barier podażowych na 3234 pkt., jednak biorąc pod uwagę powyższe przesłanki oraz obecne poziomy kursu kolejne testy są wysoce prawdopodobne, a szanse na przebicie spore. Przebicie oporu otworzy drogę do ataku na dotychczasowe szczyty - zamknięcia z maja na wysokości 3298 pkt. oraz intraday z 9 listopada na 3313 pkt. Wynik testu nie jest jednak oczywisty, gdyż należy spodziewać się w tych rejonach aktywniejszej podaży.