Można więc obecnie zakładać, że z bardziej wyraźnym odreagowaniem inwestorzy wstrzymują się do momentu bardziej wyraźnego umocnienia dolara na głównych parach. Niestety po piątkowych impulsach, jakie się tam pojawiły, może być teraz o to stosunkowo ciężko. Taka dysproporcja pomiędzy zachowaniem się USD/PLN a pozostałymi crossami złotowymi powinna być już poważnym ostrzeżeniem, że siła złotego w krótkim terminie, jak również dobry sentyment do walut naszego regionu, zaczynają się już powoli wyczerpywać. Sygnały te były już w zasadzie widoczne na początku tygodnia, gdy złoty zaczął przełamywać pierwsze, najbliższe wsparcia techniczne. Minione dni niestety nie przyniosły żadnych, ważniejszych informacji fundamentalnych, które mogłyby poważniej wpłynąć na rynek. W tym tygodniu w centrum uwagi stałą będzie zapewne decyzja Rady Polityki Pieniężnej w sprawie stóp procentowych. Szacuje się, że cena pieniądza wciąż pozostanie na niezmienionym poziomie, czyli 4%. Oczywiście jak zawsze ważniejszy od samej decyzji będzie komunikat ją uzasadniający, z którego inwestorzy będą starali się dowiedzieć czegoś więcej na temat dalszego kształtowania polityki pieniężnej przez nasze władze monetarne. Oprócz decyzji w sprawie poziomu stóp procentowych na czwartek zaplanowano także publikację danych na temat dynamiki wzrostu PKB w III kwartale. Szacuje się, że PKB wyniesie 5,5%. Będą to na razie dane wstępne.
USD/PLN
Na dolarze względem złotego doszło w piątek do dalszego spadku wartości amerykańskiej waluty. Nie udało się bykom utrzymać wsparcia przy cenie ok. 2,9550 i w rezultacie rynek spada dalej. Obecnie ciężko jednak prognozować poziom, który zdołałby zatrzymać przecenę dolara tym bardziej, że piątkowa sesja dostarczyła na głównych parach średnioterminowych sygnałów sprzedaży dolara. Obecnie zatem zamiast na wsparciach należałoby się skupić na oporach, bowiem to przekroczenie któregoś z nich będzie świadczyło o odradzaniu się popytu. Obecnie za najbliższy poziom o charakterze podażowym można by uznać cenę ok. 2,9550, natomiast wyżej będzie to dobrze znana strefa 2,9850 - 3,00. Póki rynek nie powróci powyżej tego zakresu, ciężko będzie znaleźć jakiekolwiek, korzystne dla posiadaczy długich pozycji argumenty.
EUR/PLN
O ile na dolarze do złotego sytuacja posiadaczy długich pozycji nie wygląda najlepiej, o tyle w przypadku pozostałych par złotowych widać już od kilku dni chęci do wzrostowego odreagowania. Na eurozłotym doszło już do udanego powrotu ponad 3,81, co również zbiegło się z wyjściem ponad około 1,5-miesięczną linię spadkową. Taki impuls może więc stanowić zachętę do korekty, ale przy tak słabym dolarze na głównych parach w pewnym sensie wstrzymuje to działania popytu. Obecnie za ważniejszy poziom oporu w krótkim terminie uznałbym okolice 3,85, gdzie zlokalizowane są poprzednie dołki z sierpnia. Można więc zakładać, że wyjście powyżej tej bariery byłoby kolejnym sygnałem odradzania się strony popytowej. Jeśli chodzi o najbliższe wsparcia, to takowych doszukiwałbym się teraz przy cenie 3,8125 oraz w rejonie ostatnich dołków (3,7875).