Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

Wczorajszy dzień na głównych parach walutowych nadal przebiegał pod znakiem utrzymywania presji podażowej w przypadku amerykańskiej waluty. Choć dzień był stosunkowo ciekawy pod względem publikacji makroekonomicznych, to jednak nie zdołały one zbyt istotnie zmienić sytuacji.

Publikacja: 29.11.2006 05:58

Amerykańskiej walucie niespecjalnie sprzyjały gorsze od oczekiwań dane na temat zamówień na dobra trwałego użytku (także bez uwzględniania środków transportu) oraz niższy od spodziewanego indeks zaufania konsumentów podawany przez Conference Board. Z drugiej jednak strony ważniejsze wydawały się dane z rynku nieruchomości, czyli sprzedaż domów na rynku wtórnym, które z kolei okazały się nieco lepsze od szacunków. Można więc przyjąć, że dane miały wczoraj na rynek neutralny wpływ, co także widać było po zachowaniu eurodolara, gdzie sytuacja zdołała się po niedawnych, dynamicznych zmianach nieco ustabilizować. Z publikacji danych makroekonomicznych w dniu dzisiejszym poznamy drugie przybliżenie amerykańskiego PKB w III kwartale (prog. 1,8%), deflator (prog. 1,8%) oraz wskaźnik wydatków konsumpcyjnych PCE. Opublikowane zostaną także dalsze dane z rynku nieruchomości, czyli tym razem będzie to sprzedaż domów na rynku pierwotnym, której spadek w październiku szacuje się na 2,3%. Kluczowym wydarzeniem dzisiejszego dnia będzie jednak wieczorna publikacja Beżowej Księgi, czyli raportu FED na temat stanu amerykańskiej gospodarki. Inwestorzy będą się starali z niego odczytać jakieś sygnały, co do dalszego kształtowania polityki pieniężnej przez amerykańskie władze monetarne. Z wczorajszych wypowiedzi szefa FED, Bena Bernanke, wynika, ze FED pozytywnie postrzega stan amerykańskiej gospodarki, ale wciąż utrzymują się pewne obawy o inflację bazową. Jeśli również w Beżowej Księdze problemy związane z napięciami inflacyjnymi byłyby sygnalizowane, może się to okazać w krótkim terminie impulsem aprecjonującym dolara, co oczywiście wpisywałoby się także w jego techniczne wyprzedanie (rośnie prawdopodobieństwo korekty).

EUR/USD

Na eurodolarze wczorajszy dzień nie wniósł żadnych, znaczących zmian. Kurs nadal utrzymuje się tuż przy maksimach całej zwyżki, co jednoznacznie pokazuje, że podaż nie ma obecnie zbyt wiele do powiedzenia. Udało się wczoraj również symbolicznie przekroczyć poniedziałkowe maksima. Obecnie to jednak nie opory są ważne, a wsparcia. Należałoby obecnie przyjąć, że najbliższym poziomem, którego przekroczenie pogarszałoby sytuację jest 1,31, czyli poniedziałkowy dołek korekty, jaka pojawiła się po wyższym otwarciu. Póki rynek nie zdoła zejść poniżej tego poziomu należałoby założyć, że nadal strona popytowa ma w krótkim terminie przewagę.

USD/JPY

Stosunkowo niewiele działo się wczoraj również na parze dolarjena. Po poniedziałkowym odbiciu z poziomu docelowego 161,8% wysokości korekty z pierwszej połowy miesiąca (115,40) mieliśmy tu do czynienia z korekcyjnym umocnieniem dolara i obecnie kurs oscyluje głównie w rejonie 116,00 - 116,40. Najbliższym oporem jest aktualnie dołek z początku listopada, który zlokalizowany jest przy cenie 116,62, natomiast za wsparcie uznałbym 115,40. Należałoby obecnie przypuszczać, że póki nie uda się bykom wyprowadzić cen powyżej poziomu 116,62, to nadal większym prawdopodobieństwem cechował się będzie wariant dalszej deprecjacji amerykańskiej waluty.

Reklama
Reklama

EUR/JPY

Bardzo ciekawa sytuacja w ostatnich dniach miała miejsce na eurojenie. Za sprawą poniedziałkowego wybicia górą z formacji rozszerzającego się trójkąta aktualnie popyt jest w bardzo dobrej sytuacji, bowiem dotychczasowy trend wzrostowy uległ tu przyspieszeniu. W krótkim terminie należałoby się więc jedynie skupiać na wsparciach, bowiem to przekroczenie któregoś z nich byłoby sygnałem pogorszenia się sytuacji popytu. Obecnie jednak za negatywny impuls należałoby wziąć cofnięcie się pod poziom zeszłotygodniowego wierzchołka z poniedziałku, wyznaczonego przy cenie ok. 151,65. Póki kurs utrzymuje się powyżej tej popytowej bariery, cały czas domyślnym wydaje się kierunek wzrostowy.GBP/USD

Nieco inaczej przedstawia się sytuacja na funcie względem amerykańskiej waluty. O ile na eurodolarze mamy jedynie do czynienia z wahaniami / konsolidacją tuż przy maksimach całej zwyżki, a na dolarjenie wręcz z lekką korektą ostatniej fali wyprzedaży amerykańskiej waluty, o tyle w przypadku cable trend był wczoraj wyraźnie kontynuowany i udało się kupującym doprowadzić kurs już do okolic 1,95. Obecnie więc sytuacja się tu zasadniczo w krótkim terminie nie zmienia, czyli nadal posiadacze długich pozycji utrzymują zdecydowaną przewagę, natomiast najbliższymi wsparciami są w tej chwili 1,9414 oraz niżej 1,9328. Można więc zakładać, że zejście pod ten zakres sygnalizowałoby poważniejsze problemy popytu w krótkim terminie.

USD/CHF

Stosunkowo niewiele działo się wczoraj na dolarze względem szwajcarskiej waluty. Tutaj jednak również sytuacja techniczna sprzyja posiadaczom krótkich pozycji w amerykańskiej walucie. Aktualne wahania odbywają się bowiem tuż przy minimach dotychczasowej fali spadkowej. Za najbliższy opór należałoby obecnie uznać poziom 1,2105, a wyżej podaż winna być również aktywna w rejonie 1,2180 - 1,22. Póki najbliższy opór nie zostanie przełamany, stosunek zysku do ryzyka wciąż będzie sprzyjał posiadaczom krótkich pozycji na tej parze.

Tomasz Gessner

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama