Otwarcie wypadło na plusie, ale pierwsze minuty upłynęły bez kierunku. Jeszcze przed rozpoczęciem kasowego kontrakty zaczęły jednak piąć się w górę i wkrótce zaatakowany został opór na 3281 pkt. W jego rejonie nastąpiło wyhamowanie i osłabienie, ale skończyło się tylko na krótkiej korekcie. Kolejny test był udany, co dało impuls dla ruchu w okolice znacznie mocniejszej bariery w obszarze 3298-3313 pkt. Naruszenie dolnej granicy sprowokowało podaż do obrony i kontrakty zaczęły się osuwać. Tym razem spadki trwały dłużej niż wcześniejsze takie ruchy, ale skuteczną zaporą stały się okolice przełamanego wcześniej oporu. Zaraz po południu zaczęło się odrabianie strat i po niespełna dwóch godzinach przedział 3298-3313 został znów zaatakowany. Po wejściu w jego obręb doszło do zniżki, a nawet kurs na wrócił poniżej, ale nie na długo. Ostatnia godzina stała bowiem pod znakiem mocnej zwyżki, która przyniosła pokonanie oporu. To nie tylko wystarczyło popytowi, ale też dało impuls dla przyspieszenia wzrostów i podaż niewiele miała do powiedzenia. Ostatecznie zamknięcie wypadło bardzo blisko maksimum, które jest historycznym rekordem grudniowej serii.

Wczorajsza sesja poprawiła wyraźniej sytuację, a jej najważniejszym elementem jest przebicie oporu w strefie 3298-3313 pkt., który tworzyły dotychczasowe wierzchołki zamknięcia oraz intraday trendu zwyżkowego. Powrót do wzrostów dokonał się w ładnym stylu, chociaż pewnym jego mankamentem jest mniejszy wolumen. Po tak mocnej zwyżce możliwe jest odreagowanie, zwłaszcza że rynek jest już mocno wykupiony. Na razie trudno jednak przesądzać moment jego wystąpienia zwłaszcza, że oscylatory nie dają szybkie oscylatory nie dają na razie negatywnych wskazań, a np. Stochastic nie wszedł jeszcze do strefy wykupienia. Ponadto nawet w przypadku wystąpienia ruch spadkowego należałoby go w chwili obecnej uznać za ruch korekcyjny. Za takim podejściem przemawia między innymi zachowanie takich indykatorów jak MACD, ROC i TRIX, które kontynuowały wzrosty, a pierwszy potwierdził tym samym piątkowy sygnał kupna. Pierwszymi wsparciami będą połowa wczorajszego korpusu na wysokości 3302 pkt. oraz przełamany szczyt z maja na 3298 pkt. Tylko szybkie i mocne przebicie tych barier może poważniej zachwiać nastrojami wśród byków, ale są spore szanse, że wkrótce do tego nie dojdzie. Oporu można spodziewać się przy psychologicznych poziomach 3350 pkt. oraz 3400 pkt.