Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 05.12.2006 07:58

Po wczorajszym rajdzie popytu na naszym rynku sprawa sesji w USA jest w tej

chwili drugorzędna. Co nie znaczy, że bez żadnego znaczenia. Inna sprawa, że

inwestorzy operujący na rynkach zza oceanu także się postarali, co

zaowocowało wzrostem wartości tamtejszych indeksów. Z trójki obserwowanych

przez nas indeksów najsłabiej poradziła sobie średnia przemysłowa. Tu

Reklama
Reklama

powodem był silny spadek Pfizera po informacji o zatrzymaniu prac nad nowym

lekiem, który miał pomóc w utrzymaniu zalecanego poziomu cholesterolu, a

więc i redukować ryzyko zawału serca i chorób krążenia. Mimo przeceny

Pfizera o prawie 11% indeks i tak zyskał 0,7%. SP500 wzrósł o 0,9%, a Nasdaq

o 1,5%.

Ten wczorajszy wzrost w USA z pewnością przełoży się i na nasz rynek. Tym

Reklama
Reklama

bardziej, że wczoraj zakończyliśmy sesję na poziomie rekordu z maja, a w

końcówce poprawiliśmy go o 1 pkt. Fakt, że można mieć pewne obiekcje co do

spadającej LOP, ale i to da się wytłumaczyć. Jeszcze parę dni temu pojawiały

się spekulacje co do możliwości wykreślenia przez rynek formacji głowy i

ramion. Pewnie znalazła się grupa graczy, którzy postanowili zagrać pod tą

formację już przy "kreśleniu prawego ramienia". Problem w tym, że takie

Reklama
Reklama

zagrywki są ryzykowne, bo to kreślenie może nie mieć miejsca. Tak było

właśnie ostatnio. Zatem scenariusz formacji rozpłynął się w powietrzu, ale

krótkie pozycje pozostały. Trzeba też pamiętać o tych graczach, którzy

otwierali pozycje licząc na fiasko popytu w okolicy szczytu z maja. Także o

ta grupa ma teraz powód by wyjść z rynku, a więc spadek LOP w końcówce

Reklama
Reklama

wczorajszej sesji i zapewne na początku dzisiejszej nie powinien dziwić.

Można przypuszczać, że zaczniemy luką hossy. Ona będzie prawdopodobnie

najbliższym wsparciem. Jej zamknięcie będzie równoznaczne z powrotem pod

majowy szczyt, co samo w sobie będzie już jakąś wskazówką. Wskazówką, że

popyt sobie nie radzi. Trzeba pamiętać, że wyrzucenie cen w górę nie jest

Reklama
Reklama

znowu taką wielką sztuką. Taką sztuką jest utrzymanie tych cen na wysokich

poziomach. Wyjście na nowe rekordowe poziomy i powrót pod poprzedni szczyt

pozostawiłoby po sobie fatalne wrażenie. Wzrosty w USA sprawiają, że możemy

liczyć na dobry początek, a później będziemy świadkami testu prawdziwych

intencji kupujących. W trakcie dnia pojawi się kilka ciekawych informacji ze

Reklama
Reklama

sfery makro. Poznamy raport o liczbie planowych zwolnień, zrewidowaną

dynamikę wydajności pracy w III kw w USA, dynamikę zamówień w przemyśle oraz

wartość wskaźnika ISM liczonego dla sektora usług. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama