Reklama

TMS: Komentarz poranny

Co dzisiaj powie ECB? Rynek krajowy: Początek czwartkowej sesji nie przyniósł większych zmian na rynku złotego, który od kilku dni pozostaje w wąskim paśmie wahań - kurs EUR/PLN nadal oscylował wokół 3,81 zł, a USD/PLN 2,86 zł. Nadal mocne pozostawały waluty naszego regionu, co świadczy o utrzymującym się pozytywnym sentymencie (niemniej jednak ewentualny powrót notowań EUR/HUF powyżej poziomu 256,00 mógłby stać się zapalnikiem dla nieco większej korekty na rynku forinta).

Publikacja: 07.12.2006 09:12

Warto jednak zwrócić uwagę na pewne fakty. Kurs EUR/PLN mimo kilkukrotnych prób nie zdołał pokonać w ostatnich dniach wsparcia na poziomie 3,80 zł. Ważność budujących się wsparć w okolicach 2,85-2,8550 zł potwierdził także dolar. Na inwestorach większego wrażenia nie zrobiła także dobra aukcja 2-letnich obligacji OK1208. Podaż w wysokości 3,8 mld zł spotkała się z popytem rzędu 10,43 mld zł, co skłoniło resort finansów do przeprowadzenia przetargu uzupełniającego na kwotę 760 mln zł, który był równie udany. Bez większego echa przeszły też słowa wicepremier Zyty Gilowskiej, iż tegoroczny deficyt może być o 3-3,5 mld zł niższy od planu, a także prognoza resortu gospodarki odnośnie wzrostu gospodarczego w tym roku na poziomie 5,5 proc. r/r.

To pokazuje, że rynek potrzebuje nowych impulsów, gdyż informacje, które ostatnio trafiają na rynek nie są zaskoczeniem, gdyż w dużej mierze zostały już zdyskontowane. Z kolei pojawiają się czynniki ryzyka w postaci dzisiejszego komunikatu Europejskiego Banku Centralnego, do którego opinie zaczynają być coraz bardziej podzielone, a także piątkowych danych z amerykańskiego rynku pracy. W pierwszym przypadku jego wymowa może zasugerować, iż ECB wstrzyma się na jakiś czas z podwyżkami stóp procentowych, chcąc ocenić wyniki ostatnich posunięć, a w drugim lepsze odczyty pokażą, że w amerykańskiej gospodarce nie jest tak źle, a oczekiwania, co do szybkich obniżek stóp procentowych ze strony amerykańskiego FED, były nieco na wyrost. W efekcie dolar mógłby się gwałtownie, choć tylko korekcyjnie, umocnić, osłabiając jednocześnie waluty rynków wschodzących, w tym także złotego.

Naszym zdaniem istnieje spore ryzyko, iż kurs USD/PLN w najbliższych dniach wróci powyżej 2,90 zł, a EUR/PLN wzrośnie do 3,83 zł. Ten ruch warto będzie jednak wykorzystać do ponownej sprzedaży walut za złote, gdyż w perspektywie do końca roku nasza waluta powinna pozostać mocna. Wsparcia na dzisiaj to 3,80 zł dla euro i 2,8550 zł dla dolara, a opory odpowiednio 3,82 zł i 2,8750 zł.

Rynek międzynarodowy:

Przebieg notowań dolara na rynkach światowych w ostatnich dniach pokazuje, że po wcześniejszych gwałtownych spadkach, inwestorzy postanowili wziąć chwilę oddechu i zaczekać na publikacje istotnych informacji, mogących mieć wpływ na notowania. Mowa tutaj o dzisiejszych posiedzeniach Banku Anglii (decyzja o godz. 13:00) i Europejskiego Banku Centralnego (decyzja o godz. 13:45). W pierwszym przypadku rynek oczekuje utrzymania głównej stopy na poziomie 5,00 proc., a w drugim podwyżki o 25 p.b. do 3,50 proc. Kluczowy będzie jednak komunikat towarzyszący decyzji ECB (godz. 14:30), który pokaże jakie są szanse na kolejne podwyżki. Część dużych banków (np. JP Morgan) zakłada, że stopy procentowe wzrosną w przyszłym roku do poziomu 4,00 proc., ale już ankiety przeprowadzone wśród uczestników rynku pieniężnego pokazują, że szanse na podwyżkę w marcu 2007 r. wynoszą 50 proc., a w połowie przyszłego roku - 70 proc. Niewątpliwie pozycja ECB jest dosyć trudna, gdyż z jednej strony ostatnie dane makroekonomiczne mogą sugerować słuszność dalszych podwyżek kosztu pieniądza, ale z drugiej nadmierna aprecjacja wspólnej waluty może doprowadzić do sytuacji, w której polityka pieniężna stanie się nadmiernie restrykcyjna, co odbije się na kondycji euro-gospodarki (zwłaszcza, że dane napływające z USA pokazują pewne ryzyko pojawienia się recesji). Tym samym wydaje się, że dzisiejszy komunikat będzie mniej "jastrzębi", co rynek odbierze jako sygnał, że bank centralny chce ocenić wyniki ostatnich posunięć (łącznie w tym roku stopy wzrosną przecież, aż o 125 p.b.).

Reklama
Reklama

To z kolei może sprawić, że przebicie ostatnich szczytów na EUR/USD w okolicach 1,3360-70 w krótkim terminie stanie się problematyczne. Do tego dochodzą wczorajsze dane niezależnej firmy ADP, które pokazały wzrost nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych w listopadzie, aż o 158 tys. wobec 128 tys. w październiku. Oficjalne dane poznamy w najbliższy piątek (prognozy rynku wahają się w okolicach 110-125 tys. Lepszy odczyt połączony z rewizją w górę poprzednich danych, niewątpliwie pokazałby, że "czarne wizje" rynku odnośnie amerykańskiej gospodarki, niekoniecznie muszą się sprawdzić.

Dzisiaj do decyzji Europejskiego Banku Centralnego i późniejszego komunikatu, notowania EUR/USD powinny pozostać stabilne wahając się w paśmie 1,3300-1,3350. Później w zależności od tego, co usłyszymy z ust J.C.Tricheta czekać nas będzie dynamiczny wzrost powyżej 1,3370, albo równie silne spadki w okolice 1,3250 i dalej 1,3150 do jutra. Wydaje się, że bardziej prawdopodobny jest ten drugi scenariusz, dlatego też radzilibyśmy zachować dzisiaj większą, niż dzisiaj ostrożność. W dłuższym terminie trend wzrostowy na EUR/USD powinien być zachowany. O godz. 9:55 za jedno euro płacono 1,3312 dolara.

Sporządził:

Marek Rogalski

Główny analityk walutowy

DM TMS Brokers S.A.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama